Agnieszka Hyży była gościnią najnowszego odcinka podcastu Magdy Mołek - "W moim stylu". W trwającej ponad godzinę rozmowie opowiedziała m.in. o małżeństwie z Grzegorzem Hyżym, a także o tym, jak żyje jej się w patchworkowej rodzinie. Padły zaskakujące słowa.
Przypomnijmy, że para, która ma dzieci z innych związków, doczekała się syna Leona, który urodził się w 2021 roku. Prezenterka z poprzedniego małżeństwa ma córką Martę, która ma obecnie 12 lat. Agnieszka Hyży w rozmowie z Magdą Mołek nie ukrywała, że życie w takiej patchworkowej rodzinie nie jest łatwe i stanowi spore wyzwanie. Na szczęście w opiece nad dziećmi Agnieszce i Grzegorzowi pomagają ich mamy. - Mama jedna i druga są naszymi wiernymi kibickami życia, które nas bardzo wspierają. W ogóle instytucja babci to instytucja, którą ja uwielbiam. Mam wielkie szczęście, że i w pierwszym i drugim małżeństwie spotkałam kobiety, które były skore do tego, żeby pomagać i wspierać, bo to nie jest takie oczywiste, że babcie są takie zaangażowane emocjonalnie, fizycznie i czasowo w pomoc - powiedziała Agnieszka Hyży.
W pewnym momencie przyznała, że babcie opiekują się ich dziećmi nie tylko na co dzień. Zajmują się nimi również wtedy, kiedy małżonkowie wyjeżdżają zupełnie sami, by naładować baterie. - Pomoc takiej osoby zaufanej jest niezwykle ważna, a jeszcze do tego wszystkiego - czego nie ukrywamy z moim meżem - nie wszystkim się to podoba, ale lubimy też spędzać czas sami, we dwoje - zaznaczyła. Po chwili rozwinęła temat, zdradzając tym samym nieco więcej na temat tego, jak spędza czas ukochanym.
Wyjeżdżamy na weekendy od czasu do czasu, ale dwa razy do roku jedziemy na takie kilka dni tylko we dwoje, bez dzieci.
- Nie jest to łatwe, ale super, bo mamy partnerów do tego - czyli babcie, które rozumieją, że to jest pewnego rodzaju - nie chcę powiedzieć recepta, bo to za dużo powiedziane - jakiś suplement dla związku i dla rodziny, zwłaszcza takiej skomplikowanej jak nasza, czyli patchworkowej. Żeby to grało, my musimy mieć czas tylko dla siebie - opowiadała prezenterka.
I dodała: - Wtedy babcie przejmują opiekę - w przypadku najmłodszego Leona, to jest najczęściej moja teściowa, a my możemy wtedy, ze spokojną głową, wyjechać. Dziennikarka przyznała przy tym, że kobiety wychowane w naszej kulturze boją się mówić, że mogą być zmęczone dziećmi, bo "tak nie wypada".
W tej samej rozmowie Agnieszka Hyży opowiedziała o tym, że przechodziła z Grzegorzem Hyżym kryzys. Potrzebna była interwencja terapeuty. - To jest bomba z opóźnionym zapłonem. Wychowujesz się kilkanaście lat w domu tylko z bardzo oddanymi rodzicami i jesteś jedynym epicentrum. Potem się okazuje, że jesteś w tym epicentrum, ale ich naokoło jest jeszcze sto, a obok jest artysta z poczuciem wolności i swoją wizją na związek. I tak długo dawaliśmy radę, ale otrzymywaliśmy duże wsparcie od rodziców. Jestem szczęśliwa, że udało nam się wyjść z tego. Zaliczyliśmy kilka poważnych upadków, ale w porę sięgnęliśmy po terapię - mówiła.
Zaskakujące sceny podczas urodzinowego koncertu Chylińskiej. Niebywałe, czyj głos usłyszeli nagle widzowie
Chylińska zalała się łzami, gdy zobaczyła go na scenie. "To jest ten moment, gdy Agnieszce odbiera głos"
Spotkała Łatwoganga podczas trasy. Tylko nam mówi, jak się zachowywał poza kamerami. "Zaskoczyło mnie to"
Widzom ulało się po występie Wiśniewskiego na Polsat Hit Festiwal. "Chyba zapomniał, jak się śpiewa na żywo"
Na trasie Łatwoganga stanęła karetka. Ratownicy medyczni zbadali influencera
Edyta Górniak wystąpiła na Polsat Hit Festiwal. Internauci byli w szoku. "Coś ty zrobiła!"
Blanka Lipińska o nowej zbiórce Łatwoganga. Nagle padły gorzkie słowa. "Nie liczcie na nic więcej"
Wpadka podczas Polsat Hit Festiwalu? Widzowie szybko zauważyli problem z transmisją
Zamieszanie wokół reunion "Love is Blind: Polska". Widzowie natychmiast to wychwycili