Violetta Villas była wielką artystką. Ostatnie lata jej życia nie były jednak najłatwiejsze. Piosenkarka miała problemy finansowe. Mieszkała ze swoją opiekunką Elżbietą B. w posiadłości w Lewinie Kłodzkim. Żyły w brudzie i koszmarnych warunkach. To właśnie opiekunce piosenkarka przepisała swój majątek. Gdy Violetta Villas zmarła w 2011 roku, oględziny zwłok wykazały, że miała na ciele liczne krwiaki i odleżyny. Elżbieta B. została skazana za nieudzielenie pomocy artystce, a spadkobiercą domu Villas został jej syn Krzysztof Gospodarek. Niestety sytuacja związana z posiadłością w Lewinie Kłodzkim jest bardzo trudna.
Małgorzata Gospodarek, synowa Violetty Villas, udzieliła wywiadu Plejadzie, w którym opowiedziała o nieruchomości w Lewinie Kłodzkim. Rodzina piosenkarki wpadła na pomysł, aby stworzyć w tym miejscu muzeum z pamiątkami. Wygląda jednak na to, że projekt nie zostanie zrealizowany. - Nie podjęto z moim mężem żadnych sensownych działań, stworzono za to własny pseudodom pamięci, który funkcjonuje na dziwnych warunkach i jest nie do końca zgodny z faktami - wyjawiła Małgorzata Gospodarek.
Synowa Violetty Villas opowiedziała także o problemach z dojazdem do posiadłości. "Gmina zdecydowała, że utrudni nam dojazd do posesji i zamknęła drogę dojazdową, przerabiając ją na ścieżkę rowerową i stawiając tam szlaban. W tej chwili praktycznie nie mamy dojazdu do posesji. Tak się pięknie zachowali" - dodała w wywiadzie dla Plejady. Zdjęcia Violetty Villas znajdziecie w galerii na górze strony.
W dalszej części wywiadu Małgorzata Gospodarek wyjawiła, jak jej mąż widzi przyszłość domu w Lewinie Kłodzkim. Syn Villas myśli o sprzedaży nieruchomości.
Mąż rozważa sprzedaż domu, choć to dla niego niezwykle sentymentalne miejsce. Liczymy, że osoba, która kupi nieruchomość, będzie wrażliwa na to, kim była Violetta Villas, nie zapomni o niej i znajdzie pomysł na ten dom. Zależy nam, by legenda Violetty nie umarła. To naprawdę wyjątkowe miejsce
- wyjawiła. Małgorzata Gospodarek nie ukrywa, że chociaż wizja sprzedaży domu po piosenkarce jest bolesna, to nie mają z mężem funduszy na remont tego miejsca. "Potrzebne są naprawdę duże pieniądze, by go odremontować, a my ich nie mamy. Mieszkamy w Warszawie, 550 km od Lewina Kłodzkiego, jesteśmy starszymi ludźmi na emeryturze. Dom stoi i niszczeje. Cierpimy więc strasznie, że nie można go zwiedzać, że jest zamknięty na kłódkę i nie nadaje się do niczego. ZOBACZ TEŻ: On liczył na fortunę, ona na sławę. Małżeństwo Violetty Villas poróżniły jednak szopy pracze
Zapytali Dodę o catering Magdy Gessler. Tak ją rozliczyła: I dlatego podkręca ceny, bo...
Chylińska poruszyła internautki. Wystarczyła jedna wiadomość. "Dla nas. Rodziców i opiekunów"
Miała 17 lat, gdy zaginęła po wyjściu z imprezy. Przełom po pół wieku
Znaną aktorkę dotknęła "zabójcza choroba". Teatr prosi o pomoc
Tak wyglądało zatrzymanie Tigera Woodsa. Policja opublikowała nagranie
Lawina negatywnych opinii o "Podlasiu". Barciś mówi, co o tym myśli i stawia sprawę jasno
Wojciech Morawski nie żyje. Smutną informację przekazał Zbigniew Hołdys
Nadmorski apartament znanego showmana. Lokalizacja zachwyca. W środku szkło i minimalizm
Kupicha ujawnił prawdę o zarobkach. "ZAiKS dla takich osób jak ja jest..."