Internauci byli zdegustowani zdjęciem Aleksandry Żebrowskiej. "Takie obrazki zdarzają się w każdym domu"

Żona Michała Żebrowskiego stara się pokazywać życie bez filtrów i upiększeń. Nie wszystko jednak internautom przypada do gustu. Celebrytka broni teraz swojego zdjęcia, które spotkało się z największą krytyką w sieci.

Michał Żebrowski poznał swoją przyszłą żonę Aleksandrę, jeszcze gdy ta była dzieckiem. Życie potoczyło się tak, że dziś są szczęśliwym małżeństwem i mają czworo dzieci: 14-letniego Franciszka, 10-letniego Henryka, 4-letniego Felicjana i 2-letnią Łucję. Żebrowska uwielbia w mediach społecznościowych pokazywać tzw. "macierzyństwo bez retuszu".

Zobacz wideo Ola Żebrowska świętuje urodziny Michała Żebrowskiego

Internautów zniesmaczyło zdjęcie Aleksandry Żebrowskiej. Tak się broniła

Niejednokrotnie Żebrowska czytała w komentarzach, że robi to dla rozgłosu. Nic bardziej mylnego. Żona aktora jest konsekwentna. Na początku zeszłego roku zdaje się jednak, że przesadziła, a na pewno w opinii internautów. Zamieściła zdjęcie, na którym siedzi ze spuszczonymi spodniami na toalecie. Jednocześnie karmiła dziecko. Pod zdjęciem można było też przeczytać, że "przekroczyła granicę dobrego smaku". Co prawda były również komentarze internautek, które broniły Żebrowską, ale zdecydowana większość krytykowała żonę aktora. Żona Michała Żebrowskiego w wywiadzie dla "Zwierciadła"  wspominała zamieszanie po opublikowaniu "kontrowersyjnego" zdjęcia i mówiła, że "nie spodziewała się, że dla ludzi będzie ono aż tak szokujące". 

Tutaj okazało się, że niektórzy ludzie czuli się oburzeni i obrzydzeni. Nie było to przecież moje prywatne zdjęcie, zrobione przez Michała, który mógł potrzymać dziecko, zamiast robić foty (takie komentarze też się znalazły), tylko zdjęcie z sesji, zaplanowane, bo bardzo chciałam pokazać połóg w codziennych, normalnych, intymnych kadrach

- opowiadała.

Aleksandra Żebrowska przyznała jednak, że "takie obrazki zdarzają się praktycznie w każdym domu", a ona sama chce dodać otuchy innym matkom, pokazując, że "ona też tak ma". "Bo jeśli jesteś sama, leje się z ciebie krew, masz infekcję dróg moczowych czy hemoroidy, które szczególnie po porodzie przytrafiają się często, to wizyta w toalecie nie zajmuje 30 sekund, tylko czasami godzinę. Nie jest to wymarzony scenariusz, ale czasami dużo łatwiej jest załatwić się z dzieckiem na rękach niż słuchać, jak płacze w pokoju obok, jednocześnie budząc starsze dzieci" - dodała. 

Aleksandra Żebrowska chce zmieniać mentalność ludzi

Żebrowska uważa, że "najwięcej kontrowersji i walki jest wokół kobiecego ciała". Jej zdaniem ciężko jest  zmienić mentalność starszych pokoleń do tego typu tematów. Ona sama jednak chce "zaszczepić nowe myślenie", przynajmniej swoim dzieciom.

Od tego, jak będziemy je wychowywać i jaką edukację będziemy przeprowadzać w szkołach, zależy, czy pewne sytuacje będą normalizowane, a ludzie staną się bardziej wrażliwi

- podsumowała.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.