Grała robota kolejkowego w "Alternatywach 4". Na planie chodziła w masce. Dopiero teraz wiadomo, jak wygląda

Bartosz Pańczyk
Serial "Alternatywy 4", w którym zagrała, do dziś jest chętnie oglądany. Wanda Kozera-Hyży skrywała się w nim pod maską robota kolejkowego i nikt nie mógł jej zobaczyć. Jak dziś wygląda naprawdę? Jej nowa fotografia ujrzała światło dzienne.

Fani serialu "Alternatywy 4" doskonale pamiętają satyryczny wątek z robotem o nazwie "Ewa 1", który w produkcji Stanisława Barei został stworzony po to, by zamiast ludzi stał w powszechnych kolejkach w PRL-u. Mało kto jednak wie, że w maszynę wcielała się aktorka pantomimiczna - Wanda Kozera-Hyży. Kobieta przez lata nie udzielała wywiadów na temat swojej słynnej postaci. Wyjątek zrobiła w 2013 roku, gdy opowiedziała po dekadach szczegółowo o pracy w słynnej produkcji. Co ciekawe, niedawno pokazała swoje nowe zdjęcie. W "Alternatywach 4" nie można było zobaczyć jej twarzy, bo robot Ewa krył się pod specjalną maską, który był odlewem jej "prawdziwej" twarzy. To niebywała okazja, by zobaczyć, jak słynny robot "Ewa 1" wygląda naprawdę!

Zobacz wideo Łepkowska szczerze, który serial TVP nie ma już racji bytu

Robot Ewa z serialu "Alternatywy 4" zdradza kulisy swojej pracy

Po latach Wanda Kozera-Hyży stwierdziła, że nigdy nie żałowała, że zagrała u Barei w masce. Zdradziła też kulisy serialu z jej perspektywy, o których wcześniej nikt nie mówił. Wszyscy skupiali się na głównych gwiazdach produkcji, jak np. Roman Wilhelmi, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, Stanisława Celińska, Witold Pyrkosz i Zofia Czerwińska, a nikt nie rozpisywał się o mniejszych, ale znaczących epizodach. Sama później nie odcinała kuponów od swojego słynnego angażu. - Cóż zrobić, takie były wymogi, taka była scena do zagrania. Miałam zagrać robota, reżyser chciał więc, by moja twarz nie była "żywa", by do złudzenia przypominała martwą maskę. Tyle tylko, że nikt w ekipie nie miał za bardzo doświadczenia, jak to zrobić, by taki efekt uzyskać. Początkowo smarowano mi twarz rozbełtanym, surowym jajkiem i czekano, aż zaschnie. Nic z tego, wszystko się kruszyło - wyznała aktorka w wywiadzie dla lokalnej gazety  "Południe Głos Mokotowa". 

"Alternatywy 4". Kozera-Hyży o trudnościach na planie

- Ostatecznie zrobiono gipsowy odlew mojej twarzy, a z niego następnie powstała gumowa maska z wycięciami na oczy. Zakładałam tę maskę, perukę i tak przeistaczałam się w robota. Dodam, że kręciliśmy to w upalne lato, więc praca w takiej "charakteryzacji" nie była łatwa - przyznała serialowa Ewa 1 z "Alternatyw 4". I powiedziała, o jaką scenę z jej udziałem najbardziej martwili się koledzy z serialu. - Wszyscy byli wspaniale koleżeńscy. A jak martwili się o mnie, gdy kręciliśmy scenę mojego wypadnięcia przez balkon! Wysoko było. Chyba ósme piętro. Miałam podejść do barierki i cała, obydwiema nogami przejść na drugą stronę. Ale się zdecydowanie sprzeciwiłam i powiedziałam, że nie ma mowy, bym to zrobiła, bo się boję. Nakręciliśmy to więc tak, że kładłam po prostu na balustradzie balkonu jedną nogę, a następne ujęcie, gdy robot spada, to już była lecąca w dół kukła - dodała. Jej aktualne zdjęcie, które niedawno pokazała w sieci, pokazujemy w galerii na górze strony. Poznalibyście, że to robot kolejkowy z serialu?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.