Zofia Czerwińska to kultowa polska aktorka, której nie ma już wśród nas od pięciu lat. Przez swoją aktywność zawodową zyskała olbrzymią sympatię widzów, którzy uwielbiali jej charakterystyczne role. Choć zazwyczaj grywała postacie drugoplanowe, bez jej charyzmy wiele produkcji straciłoby swój "smaczek". Została zapamiętana m.in. jako Zosia Nowosielska z "Czterdziestolatka" czy Zofia Balcerkowa z serialu "Alternatywy 4". Zawsze uśmiechnięta i szczera do bólu - tak samo dokładnie opisała, jak wyglądał jej pierwszy zabieg z medycyny estetycznej.
Zofia Czerwińska z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru często mówiła dziennikarzom, że "przetarła szlaki do gabinetów medycyny estetycznej innym aktorkom". Na pierwszy zabieg wybrała się, mając zaledwie 30 lat. Zależało jej na korekcie nosa, który - w jej ocenie - był duży, garbaty i krzywy. W operacji pokładała spore nadzieje nie tylko związane z wyższym poczuciem własnej wartości, ale i propozycjami filmowymi. Aktorka była przekonana, że nowy nos otworzy przed nią zupełnie inne możliwości. - Pierwszą operację miałam w 1963 roku w Polanicy. Pijany pan doktor, bo to było 1 stycznia, zdjął mi z nosa garb. Jak to się robi? Wkłada się pod skórę dłuto i wali się młotkiem. Tylko że zdjęcie garbu wydłuża nos - opowiadała w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów". Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem. - Pijany chirurg, niestety, s***rzył sprawę - skwitowała.
Mimo nieprzyjemnych wspomnień, aktorka już pięć lat później zdecydowała się na kolejny zabieg. W 1968 roku przeszła operację, którą mogła w całości... obejrzeć. Stało przed nią lustro, a sama nie została poddana narkozie. - Obejrzałam cały jej przebieg, bo nade mną stała lampa, która jest jednocześnie lustrem. Przy takich zabiegach nie usypiają. Trzeba mieć otwarte oczy, żeby lekarze widzieli, czy ich nie uszkadzają. Są przecież tak blisko nosa. Ale byłam znieczulona - wspominała w rozmowie z "Wysokimi Obcasami".
Młynarskiej "ręce opadły" po obejrzeniu netfliksowej "Lalki'. "To nie jest adaptacja"
Wszyscy pokochali jej Izabelę Łęcką. Tyszkiewicz ma nietypową radę dla swoich następczyń. "Aż przykro"
Ile trzeba zarabiać, żeby godnie żyć? Lubomirski-Lanckoroński: W naszym wypadku kwota jest duża
Co za sceny! Dziennikarz Republiki nagle przerwał program TVP Info. Interweniowała Straż Marszałkowska
Czy potrzebujemy "Dziewczyn z Warszawy"? Po obejrzeniu myślę o jednym
Lewandowski szczerze o przeprowadzce do Chicago. "Potrzebowałem tego"
Rozenek zabrałaby tę książkę na bezludną wyspę, ale zaczyna dzień od dwóch stron innej. Tadla za to czyta o zdrowiu
Książulo wydał fortunę na apartament prezydencki w hotelu. "Jestem załamany"
Legendarny muzyk nie żyje. Zmarł w wieku 56 lat