Złotopolscy po raz tysięczny!

Wierzycie w to? Nam też nie było łatwo. Dlatego zadzwoniliśmy do aktorów zapytać jak to jest! Ewa Ziętek już nawet nie pamięta jak to się zaczęło...

Za to Paweł Wawrzecki, czyli serialowy Wiesiek, pamięta nawet jaka była pogoda podczas pierwszego dnia zdjęć!

- Pamiętam, że to był maj-czerwiec. Było bardzo ciepło, a ja zastanawiałem się czy podejmuję właściwą decyzję. Seriale nie były jeszcze wtedy takie popularne jak dzisiaj. Było parę raptem na krzyż. Nikt nie wiedział ile to potrwa i jak do końca taka praca będzie wyglądała - wyznał nam w rozmowie.

No i proszę! Okazało się, że atmosfera na planie była świetna, a przygoda trwa aż do dziś. Właśnie miała miejsce impreza, na której aktorzy i cała ekipa, która pracuje przy "Złotopolskich" , świętowała swój jubileusz. W końcu tysięczny odcinek to nie byle co!

- Teraz sobie żartujemy, że kręcimy do dwóch tysięcy - mówi Wawrzecki.

Ale czy przez te lata coś się zmieniło?

- Jeśli chodzi o nasz serial, to niewiele. Oczywiście, niektórzy ludzie odeszli, pojawili się też nowi, ale podstawowy trzon jest ten sam. Zmieniła się tylko sytuacja na rynku. Kiedy zaczynaliśmy, były trzy seriale na krzyż. A teraz? Teraz nawet nie byłbym w stanie wymienić wszystkich seriali. Już nie wiadomo co oglądać! My na szczęście mamy swoich wiernych fanów, którzy wciąż są z nami i nie wymienili nas na inny serial - dodaje Paweł Wawrzecki.

Jego serialowa małżonka, którą gra Ewa Ziętek , dostrzega większe zmiany.

- Gramy już tyle czasu, że zmieniło się właściwie całe pokolenie. Ciągle odświeżamy serial.

1000. odcinek popularnego serialu zostanie wyemitowany 21. grudnia, ale aktorzy i osoby pracujące przy serialu uczcili to wcześniej. Był specjalny tort i "Sto Lat" w wykonaniu Andrzeja Piasecznego i Tomasza Kammela .

A Wy ile jeszcze jesteście w stanie znieść "Złotopolskich" ? Jakby nie patrzeć, to kawał historii...

Więcej o: