Kevin Mglej wypowiedział się na temat alimentów. Dodał ważne zdanie o synu

Kevin Mglej w rozmowie z Plotkiem wyjaśnił, dlaczego zdecydował się zniknąć z mediów społecznościowych. Bardzo krótko odniósł się także do afery z byłą partnerką.

Kevin Mglej jest producentem muzycznym, o którym od pewnego czasu zrobiło się bardzo głośno. Wszystko za sprawą związku z Roksaną Węgiel, z którą, według doniesień, miał w tajemnicy przed mediami wziąć ślub. Mglej nie jest fanem życia w blasku fleszy i w połowie marca poinformował, że zamyka dotychczasowe konto na Instagramie. - Postanowiłem się wyciszyć, bo nie czułem tego. Mam dużo obowiązków na głowie i nie chciałem do końca żyć w tym świecie - mówi ukochany Węgiel w rozmowie z Plotkiem.

Zobacz wideo Zdobył się na krótki komentarz

Dlaczego Kevin Mglej zniknął z mediów społecznościowych? Nie chce skupiać uwagi

Kevin Mglej dodał, że show-biznes jest światem jego partnerki i chciałby, żeby to ona błyszczała. - Na początku mi się wydawało, że nic się nie zmieniło i mogę funkcjonować tak, jak zawsze, czyli wrzucić na Instagram zdjęcie, a ono nadal dotrze do jakichś stu osób. Okazało się, że dociera do bardzo szerokiego grona odbiorców. Uznałem, że po prostu tego nie chcę, nie potrzebuję - tłumaczy. Mglej przyznał także, że nigdy nie zależało mu na tym, aby być influencerem czy celebrytą. - Dlatego postanowiłem zrobić krok w cień i jest mi tam bardzo dobrze - podsumował.

Kevin Mglej i Roxie Węgiel - temat alimentówKevin Mglej i Roxie Węgiel - temat alimentów KAPiF.pl

Kevin Mglej nie chce wracać do afery z alimentami. Mówi o synu

W połowie kwietnia Malwina Dubowska, z którą Mglej wychowuje czteroletniego syna Williama, postanowiła odnieść się do kwestii alimentów. Aktorka nie kryła oburzenia. Po jej słowach producent zdecydował się wystosować oświadczenie. "Alimenty, które wpływają na konto jego mamy, to część ponoszonych przeze mnie kosztów. Dodatkowo pokrywam wszystkie koszty związane z jego edukacją, w tym dwujęzyczne prywatne przedszkole. Pokrywam także wszystkie koszty medyczne (..). Zwracam wszystkie rachunki za leki dla Williama. Organizuję oraz pokrywam również koszty wszystkich zajęć dodatkowych. Kupuję ubrania, buty, kurtki. Jest to dla mnie oczywiste, bo to mój syn i to on 'ma opływać w luksusy', nie jego matka" - przekazał w rozmowie z Pudelkiem. Zapytaliśmy partnera Roksany Węgiel, dlaczego zdecydował się poruszyć ten temat publicznie. 

Wszystko, co miałem do powiedzenia, powiedziałem. Chcę przede wszystkim chronić dobro Williama

- odpowiedział krótko. Całą rozmowę z Kevinem Mglejem możecie obejrzeć w materiale wideo na górze strony.

Mówienie głośno o kwestiach związanych z alimentami to dobry pomysł?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.