Katarzyna Dowbor kilka miesięcy temu pożegnała się z programem Polsatu "Nasz nowy dom". Zgodnie z decyzją dyrektora programowego stacji, Edwarda Miszczaka, zastąpiono ją młodszą koleżanką z branży, Elżbietą Romanowską. Dziennikarka była rozżalona, że po dziesięciu latach niespodziewanie podziękowano jej za współpracę, ale szybko rzuciła się w wir nowych zobowiązań zawodowych. Dowbor została prowadzącą formatu "Pytanie na śniadanie" w TVP2. Dziennikarka od wielu lat związana jest z telewizją, ale kształciła się w innym kierunku. Co studiowała? To może was zaskoczyć.
Katarzyna Dowbor pracę w mediach zaczęła w 1982 roku, kiedy dołączyła do ekipy Programu III Polskiego Radia. Zaledwie rok później rozpoczęła pracę w Telewizji Polskiej.
Na początku tworzyła felietony emitowane w programie "Pegaz", a potem została konferansjerką. W TVP pracowała do 2013 roku, a następnie przeniosła się do Polsatu. To właśnie w tym samym roku wystartował program "Nasz nowy dom", którego Katarzyna Dowbor została gospodynią i przez kolejne dziesięć lat doskonale sprawdzała się w tej roli.
Co ciekawe, prezenterka nie wybrała studiów dziennikarskich. Najpierw rozpoczęła filologię polską na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, ale porzuciła ten kierunek i przeprowadziła się do stolicy. W Warszawie dostała się na studia pedagogiczne na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie skończyła specjalizację z seksuologii. Dowbor obroniła pracę magisterską pt. "Czynniki wpływające na prostytucję wśród nieletnich". Wiedzieliście, że właśnie takie ma wykształcenie?
Katarzyna Dowbor niedawno obchodziła 65 urodziny. Prezenterka jakiś czas temu zdecydowała się przejść na emeryturę. Na etacie przepracowała 30 lat. W przeciwieństwie do wielu swoich koleżanek i kolegów z branży nie narzeka na niskie świadczenie. Zgodnie z medialnymi doniesieniami dostaje około czterech tysięcy złotych. Do tego dochodzą także liczne projekty, w których aktualnie bierze udział, bo pomimo przejścia na emeryturę nadal pracuje. "Po prostu pracowałam na etacie przez 30 lat w państwowej firmie, więc odkładałam składki i mam emeryturę. Może ona nie jest jakaś bardzo wysoka, ale nie jest też bardzo niska. Nie narzekamy" - wyznała w "Super Expressie".
Burza po przerwanym koncercie Męskiego Grania. Widzowie domagają się jednego
Aktorka założyła zbiórkę na "wesele marzeń", a internet się zagotował. "Żenada i brak klasy"
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Tajner opowiedziała o kulisach małżeństwa z Wiśniewskim. "Michał pił, zawalał różne rzeczy"
Internauci oburzeni stawkami za pracę na planie "Rancza". "To chyba żart"
Grała Wonder Woman. Tak dziś wygląda 75-letnia Carter, która zapewnia, że nie poprawiała urody
Julia von Stein cierpi po drugim liftingu. Gojdź mówi wprost o ryzyku. Wylicza, jakie mogą być powikłania
Poseł Konfederacji twierdzi, że niska dzietność to wynik dyskryminacji mężczyzn. Biejat się nie patyczkuje
To za to Blanka oberwała po występie na Miss Supranational 2026. "Żenada"