W styczniu premier Donald Tusk, zarządził, że wybory samorządowe w 2024 roku odbędą się 7 kwietnia. W wyborach tych wybierani są wójtowie gmin, burmistrzowie, radni dzielnicowi czy prezydenci miast. Druga tura zaplanowana jest na 21 kwietnia.
I to właśnie z drugą turą będzie musiał zmierzyć się obecny prezydent Wrocławia - Jacek Sutryk, który w poprzednich wyborach wygrał jednoznacznie - w pierwszej turze. Tegoroczne sondażowe wyniki musiały go jednak mocno zaskoczyć, ponieważ po ich ogłoszeniu minę miał, krótko mówiąc, nietęgą. Wszystko zostało uwiecznione na zdjęciach. Rozczarowany polityk trafił nawet na okładkę "Gazety Wrocławskiej", a fotografia szybko stała się viralem w sieci. Według sondażu Ipsos Sutryka poparło 38,9 proc. wyborców. W drugiej turze będzie się musiał zmierzyć z kandydatką Trzeciej Drogi - posłanką Izabelą Bodnar. Ta w wynikach sondażowych miała 31,4 proc. poparcia.
W mediach społecznościowych zawrzało. Pojawiło się mnóstwo komentarzy, a jak można się było spodziewać - internauci po pierwsze byli bezlitośni, a po drugie - mocno podzieleni. Część z nich popierała Jacka Sutryka, inni nie szczędzili wobec niego słów krytyki. "Zdziwiony, bo i tak za wysokie poparcie"; "39 proc. to i tak jakiś kiepski żart" - pisali jedni. "I tak w drugiej wygra" - komentowali z kolei inni.
Obecnie urzędujący prezydent stolicy Dolnego Śląska wygłosił przemówienie w sztabie wyborczym. Podziękował wówczas mieszankom i mieszkańcom Wrocławia, którzy oddali na niego głos. A więcej zdjęć polityka znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
Zaufali nam i docenili to, co robimy dla miasta. (...) To była kadencja trudnych wyzwań, dotychczas nam nieznanych. Radziliśmy sobie z tymi wyzwaniami i my wiemy, co chcemy dla tego miasta zrobić
- mówił, po czym dodał, że przez najbliższe dwa tygodnie wciąż będzie próbował przekonać wyborców do swojej wizji Wrocławia.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!