Joanna Racewicz wzięła ślub! Są zdjęcia z "uroczystości"

Joanna Racewicz podzieliła się z fanami zdjęciami z wyjątkowego dnia! Wygląda na to, że prezenterka wzięła ślub. Nie chciała jednak zdradzić za wiele. Zrobiła to dobę później.

Tegoroczne święta Joanna Racewicz zapamięta na długo. Jeszcze zanim kwiecień rozpoczął się na dobre, prezenterce udało się wziąć ślub - a przynajmniej tak wynika z jej relacji! Dziennikarka nie chciała zdradzać za wiele, ale pochwaliła się kilkoma wyjątkowymi ujęciami, na których widać pierścionek i suknię. Dzień później zamieściła w mediach sprostowanie. Więcej zdjęć Joanny Racewicz znajdziesz w galerii na górze strony. 

Zobacz wideo Racewicz o krytyce Dowbor w "Pytaniu na śniadanie". "Że jest za stara?"

Joanna Racewicz zaskoczyła fanów. W komentarzach posypały się gratulacje 

Racewicz pochwaliła się pokaźnym pierścieniem. Oprócz zdjęcia na relacji dodała również post, w którym napisała kilka słów od siebie. "Na razie tylko tyle. Zdążyliśmy na 'R' w nazwie miesiąca. Pora uwierzyć, że wiosna niesie szczęście. Serdeczności" - informowała szczęśliwa. Dziennikarka miała na sobie prawdopodobnie białą, koronkową suknię. Na opublikowanym zdjęciu widać jedynie jej górną część. Uśmiechnięta Racewicz patrzy na swojego ukochanego i trzyma w ręce kieliszek szampana. W komentarzach zaroiło się od gratulacji. "Gratuluję! Kto jak kto, ale pani zasłużyła na mnóstwo szczęścia i miłości", "Och, jakie piękne zdjęcie. Życzę ci dużo miłości, bo zasługujesz na piękne chwile" - pisali wzruszeni fani.

 

Dzień później dziennikarka zamieściła nowy post na Instagramie. Jak ujawniła, zrobiła wszystkim psikusa z okazji Prima Aprilis, ale zupełnie nie spodziewała się, że tyle osób życzy jej ponownego zamążpójścia.  "Byłam pewna, że to oczywiste, że 'psikus' od razu będzie rozpoznany. Przecież był 1 kwietnia. Słynny prima aprilis. Do tego śmigus-dyngus i koniec Wielkanocy. Prawdziwa kumulacja. Fakt. Można się pogubić. Nie było białej sukienki, obrączek ani toastu. Tylko świąteczne spotkanie z przyjaciółmi i seria zdjęć, których kilka teraz dołączam. 'Primaaprilisowy' pomysł był spontaniczny. Czekaliśmy na wasz śmiech. Data zobowiązuje. (...) Nie sądziłam, że tak wiele osób życzy mu ślubu. Kiedyś (może) tak. Teraz (jeszcze) nie. Bardzo dziękuję wam za morze ciepła. Chciałabym, by dobre słowa ze mną zostały, wyprzedziły rzeczywistość. To ponoć możliwe" - napisała. 

 

Joanna Racewicz straciła męża w katastrofie smoleńskiej. Tak dowiedziała się o jego śmierci

W 2010 roku w katastrofie lotniczej zginął mąż Racewicz, Paweł Janeczek. Od tej pory dziennikarka samodzielnie wychowuje syna. Jakiś czas temu prezenterka udzieliła wywiadu dla "Świata Gwiazd", w którym wróciła wspomnieniami do tych bolesnych chwil. Przeprowadzała wtedy wywiad z piosenkarką Anią Dąbrowską dla "Dzień dobry TVN". - Odbyło się pierwsze wejście, zrobiłyśmy pierwszą rozmowę. Na przerwie reklamowej ktoś otworzył komputer i pamiętam zdanie: "Boże, słuchajcie, możemy nie mieć prezydenta" - zaczęła. Później Racewicz próbowała dzwonić do męża. Niestety, jego telefon nie odpowiadał. - Pamiętam tylko tyle, że już nie było następnego wejścia, że Remik Maścianica, producent tego wydania, odwiózł mnie do domu, choć upierałam się, że pojadę sama. Potem zaroiło się w domu od ludzi, a ja mogłam tylko przytulać Igora i właściwie o niczym nie myślałam - wspominała. ZOBACZ TEŻ: Joanna Racewicz w przejmujących słowach o hejcie. "Sztafeta bólu"

Joanna Racewicz z Pawłem JaneczkiemJoanna Racewicz z Pawłem Janeczkiem Joanna Racewicz wzięła ślub! Są zdjęcia z uroczystości. Fot. @joannaracewicz/ Instagram

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.