Aktorka z "M jak miłość" zdjęła maskę i opowiedziała o najgorszych momentach w życiu. "Przerosło mnie wszystko"

Osoby popularne coraz częściej opowiadają o swojej depresji, by dać innym nadzieję, że na tę chorobę może zachorować każdy, ale da się ją wyleczyć. Teraz do ich grona dołączyła aktorka z serialu "M jak miłość" - Katarzyna Kołeczek.

Katarzyna Kołeczek podzieliła się ostatnio bardzo osobistą historią. Aktorka znana z roli Jagody z "M jak miłość", epizodu w filmie "Bridget Jones Baby" czy uczestnictwa w 18. edycji programu "Twoja twarz brzmi znajomo" przyznała, że był czas, kiedy czuła, że życie ją przerasta. Dziś jest szczęśliwą mamą córki Marianny, która urodziła się w 2018 roku i partnerką dziennikarza sportowego - Przemysława Rudzkiego. Nie zawsze jednak jej życie układało się tak dobrze jak teraz. Co takiego się działo, że ciężko jej było patrzeć na świat optymistycznie i funkcjonować bez bólu i smutku?

Zobacz wideo Filip Chajzer ma za sobą trudny czas. Poruszył wątek depresji

Katarzyna Kołeczek z serialu "M jak miłość" korzysta z terapii. Napisała o depresji. Co się stało?

Katarzyna Kołeczek nie chce robić dobrej miny do złej gry i swoją historią dać innym nadzieje, że po nocy zawsze przychodzi dzień i warto o siebie walczyć w każdej sytuacji. Aktorka przyznała, że często dostaje pytania o to czy zawsze jestem optymistyczna, radosna i pełna energii na jaką wygląda w mediach społecznościowych. Otóż nie. Jej też nie ominęły różne problemy, które odbiły się na jej zdrowiu. "Bardzo pracuję nad tym by nie dać się ciemnym myślom, ale jak każdy mam lepsze i gorsze dni. Miałam taki moment w życiu gdy przerosło mnie wszystko. Straciłam etat w teatrze, odeszły ukochane osoby, nie miałam pracy. Coraz ciężej było mi znaleźć powody do uśmiechu. Gdyby nie terapia nie wiem gdzie byłabym dziś" - napisała na Instagramie. W swoim wpisie zwróciła uwagę na to, że to żaden wstyd, by mówić głośno o tym, gdy coś nam leży na sercu. "Że boli nas dusza, że jest nam ze sobą niewygodnie, że nie wiemy skąd biorą się łzy" - dodała

 

Katarzyna Kołeczek pokonała swoje demony. Mówi, co jej pomaga

Przy okazji swojego wpisu Katarzyna Kołeczek zwróciła uwagę, że najważniejsza jest świadomość, że mimo przeciwności losu, człowiek nigdy nie jest sam. Nawet gdy nie ma znajomych czy bliskich, zawsze może tak jak ona pójść do terapeuty. Ona choć dziś jest już w lepszym miejscu, nadal nie rezygnuje z pomocy specjalisty, która wciąż jej dużo daje. Ma też inne sposoby na zadbanie o swoją duszę. "Mnie udało pokonać się moje demony, dziś staram się skupiać na pozytywach, rozmasowywać ból podczas terapii, wybiegać smutki, łapać endorfiny" - zdradziła i dodała, że każdy musi znaleźć swoją drogę i sposoby na poprawienie samopoczucia. Nie ma jednej recepty na szczęście. 

W jej życiu obecnie nie brakuje nudy i braku perspektyw, a jej kariera aktorska ciągle się rozwija. Jakiś czas temu Katarzyna Kołeczek opowiedziała o tym, co chciałaby osiągnąć w swojej karierze. Gwiazda "M jak miłość" ma duże plany. - Czasami nawet myślę, że marzy mi się Hollywood. Nie w takim sensie, żeby tam mieszkać, ale żeby tam pojechać, zetknąć się z tym rynkiem, do którego też w pewien sposób mi blisko, bo ciągle napotykam na swojej drodze gwiazdy Hollywood: m.in. Colina Firtha czy Renee Zellweger. Chciałabym zobaczyć, jak się tam pracuje - mówiła w rozmowie z portalem Świat Kobiecej Mocy.

Katarzyna Kołeczek na premierze filmu.Katarzyna Kołeczek na premierze filmu. Fot. Kapif.pl

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.