Przemysław Czarnek prosi o wsparcie finansowe dla TV Republika. Uderza w rząd. "Módlmy się"

Przemysław Czarnek podczas spotkania z mieszkańcami Grajewa i Moniek uderzył w obecny rząd. Apelował także o wsparcie TV Republika, podkreślając, jak stacja jest atakowana.

W związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi, politycy ruszyli z kampanią wyborczą. W związku z tym poseł PiS Przemysław Czarnek spotkał się z mieszkańcami Grajewa i Moniek. W programie informacyjnym "Dzisiaj" na antenie TV Republika cytowano jego słowa. Mówił o tym, jaką stacja pełni rolę i namawiał do tego, aby wspierać ją finansowo.

Zobacz wideo Szapołowska o Hołowni. Daje jej nadzieję?

Przemysław Czarnek apeluje o wsparcie dla TV Republika. "Jest opluwana"

Przemysław Czarnek podkreślił, że stacja znalazła się w trudnej sytuacji ze względu na wycofanie się reklamodawców. To pokłosie skandalicznych wypowiedzi gości programów Republiki, m.in. Jana Pietrzaka na temat imigrantów. - Telewizja Republika jest opluwana, jest prześladowana, można śmiało powiedzieć. Której odmawia się reklam tylko dlatego, że mówi prawdę. (…) Mnóstwo ludzi już ją ogląda, ale trzeba ją wspomagać, również finansowo. Jest naszą odpowiedzialnością wspomaganie telewizji, również finansowo. Dokładnie tak samo, jak wspomagamy Telewizję Trwam, Radio Maryja i te wszystkie środki przekazu, które trafiają do nas z wolnym słowem - mówił.

Przemysław Czarnek w TV RepublikaPrzemysław Czarnek w TV Republika fot. Youtube.com/TV Republika

Przemysław Czarnek zrzuca winę za przegrane wybory na brak modlitwy

Podczas spotkania w Grajewie Przemysław Czarnek powiedział, że chociaż nie ma możliwości rozwiązania Sejmu, to w końcu "nastąpi przegięcie, a przeginają niebywale przez te 60 dni". Stwierdził, że nie będzie trzeba czekać czterech lat na to, żeby PiS znów był u władzy. - I o to wszyscy wierzący Polacy, módlmy się - apelował. Polityk wrócił do wyborów prezydenckich w 2015 roku, kiedy to, mimo że wydawało się, że większe szanse na zwycięstwo ma Bronisław Komorowski, prezydentem został Andrzej Duda. Wskazał, jak istotna była wówczas modlitwa - Szturm ludzi do świątyń, nowenny, msze święta w intencji ojczyzny, wielka modlitwa narodu - mówił. 

Były minister edukacji i nauki uderzył także w Barbarę Nowacką, która zastąpiła go na stanowisku. - Nowacka, która walczy z wiedzą i chce ideologizować polskie szkoły, chce równać do słabszego, chce pozbawić Polaków wiedzy, ale przede wszystkim chce, żeby młodzi Polacy byli uczeni świństw przez te wszystkie organizacje, które chcieliśmy powstrzymać - mówił.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.