Magdalena Stępień podjęła walkę z hejterami. Nie chce być tak oceniana. Ma dla nich radę

Magdalena Stępień jest ekspertką w radzeniu sobie z hejterskimi komentarzami w sieci. Kiedy ktoś ocenia jej sylwetkę, podkreśla, że kocha siebie i nie potrzebuje tego typu rad. Modelka nie zawsze miała takie nastawienie. To poleca wszystkim, którzy skupiają się tylko na wyglądzie.

Magdalena Stępień ostatnio radykalnie odcięła się od tematu swojego byłego partnera Jakuba Rzeźniczaka i podkreśliła, że nie chce być już w żaden sposób wiązana, ani z nim, ani jego nową żoną. "Minęło już dwa lata od naszego rozstania, a ja nadal jestem kojarzona z moim eks! Nie chcę! Nasze drogi rozeszły się już dawno temu! Chcę wypowiedzieć głośne STOP. Koniec łączenia mnie z moim eks" - zaapelowała na Instagramie.  Modelka po 25 latach odnowiła relację ze swoim ojcem i skupia się teraz na budowaniu własnego szczęścia po traumatycznych przeżyciach związanych z tragiczną  śmiercią jej syna. Obecnie Magdalena Stępień często udziela się w mediach społecznościowych, Modelka często pada ofiarą nieprzychylnych komentarzy i jest poddawana ocenie. Ostatnio zarzucano jej, że przytyła. Jak influencerka reaguje na takie komentarze? Powiedziała kilka ważnych słów, które każdy powinien wziąć pod rozwagę.

Zobacz wideo Magda Stępień odpiera ataki hejterów o drogie ubrania. Ma dla nich radę

Magdalena Stępień o presji idealnego wyglądu. Modelka ma rozsądne podejście. "Przestałam się tym przejmować"

Magdalena Stępień zyskała rozpoznawalność dzięki udziałowi w piątej edycji programu "Top Model". Modelka z racji swojego zawodu często oceniania jest przez pryzmat wyglądu. Ostatnio komentarze, które pojawiają się na jej Instagramie są wyjątkowo przykre. Była Miss International Canada do swojego kwestii swojej aparycji podchodzi bardzo rozsądnie i takie postrzeganie chciałaby zaszczepić także wśród komentujących jej zdjęcia. - Moje ciało się bardzo zmienia. Każdego ciało się zmienia. Wcześniej byłam szczuplejsza, teraz może jestem trochę grubsza. Mi to nie przeszkadza. Ja jakiejś znacznej zmiany nie widzę. To, że inne osoby mnie oceniają, no to niestety – wygląda to, jak wygląda. Ale staram się z tym walczyć, dlatego, że nie chcę, aby każdy był oceniany na podstawie tego, jak wygląda, tylko abyśmy częściej patrzyli w to wnętrze, które jest bardziej cenne - powiedziała w rozmowie z serwisem Jastrząb Post. Modelka przyznała, że kiedyś przejmowała się takimi komentarzami, ale dla własnego dobra zmieniła nastawienie i poleca to wszystkim. W dobie mediów społecznościowych to cenna lekcja. - A wygląd? Czy to jest wszystko? Dla mnie to jest ok, jak wyglądam. A co inni o tym myślą, to już jest kogoś zdanie. Ja się przestałam tym przejmować i nie skupiam się na tym. Myślę, że daję taką siłę innym ludziom, którzy np. zmagają się z nadwagą, aby nie bali się pokazywać siebie. Wiadomo – nie można się zaniedbywać, trzeba dbać o swoje zdrowie, ale też bez przesady z przekraczaniem pewnych granic, które mogą negatywnie wpłynąć na psychikę drugiego człowieka - dodała.

Magdalena Stępień zwróciła się do hejtera. Poszło o jej ciało. "Nie dziękuję, nie skorzystam!"

Magdalena Stępień wyjechała ostatnio na urlop. W sieci udostępniła zdjęcie w kostiumie kąpielowym, które sprowokowało jednego z internautów do publikacji negatywnego komentarza na temat jej sylwetki. W odpowiedzi na hejt modelka pokazała się jeszcze raz w kostiumie i dodała kilka słów od siebie. "Wczoraj dostałam komentarz pod zdjęciem: schudnij, bo tyjesz w oczach. Nie dziękuję, nie skorzystam! Dobrze się czuję w swoim ciele. Chwilami przerażają mnie niektórzy ludzie" - podsumowała. To nie pierwszy raz, kiedy spotkała ją taka sytuacja. Więcej przeczytasz tutaj.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.