Kariera Kevina Spaceya legła w gruzach, gdy w 2017 roku na jaw wyszły doniesienia o rzekomych przestępstwach seksualnych, których ofiarami mieli być mężczyźni. Na początku marca w mediach pojawiły się nowe informacje, z których wynika, że kolejne osoby chcą złożyć swoje zeznania. Niektóre z nich mają dotyczyć wydarzeń sprzed 50 lat.
Trzech Brytyjczyków pozywających Kevina Spaceya za rzekome napaści seksualne zwróciło się do londyńskiego Wysokiego Trybunału o możliwość wykorzystania w procesie cywilnym zeznań siedmiu innych mężczyzn. Jedno z nich ma dotyczyć zdarzeń z lat 70, gdy aktor uczył się w Chatsworth High School w Los Angeles. Zdaniem reprezentującej powodów prawniczki Elizabeth-Anne Gumbel nowe informacje mogą potwierdzić "skłonność aktora do molestowania młodych mężczyzn" oraz wykorzystywanie przez Spaceya swojej pozycji hollywoodzkiej gwiazdy.
Mężczyźni twierdzą, że aktor miał dopuścić się wobec nich napaści seksualnych w latach 2000-2013. Dwóch z nich było wcześniej świadkami w głośnym procesie karnym w Londynie w 2023 roku, w którym Spacey został uniewinniony ze wszystkich zarzutów. Sprawa zostanie rozpatrzona jeszcze w 2026 roku.
Aktor w szczerej rozmowie z dziennikarzem Piersem Morganem zdradził, że choć sąd uznał go za niewinnego, to do tej pory zmaga się z konsekwencjami wszystkich oskarżeń. - Mam olbrzymie rachunki za usługi prawne, których nie jestem w stanie uregulować. Mój dom w Baltimore został przejęty na poczet spłaty długów i zlicytowany na aukcji. Nie wiem, gdzie teraz będę mieszkał - żalił się w wywiadzie. Po jego emisji w sieci zaczęły pojawiać się pogłoski, że Spacey jest bezdomny. Niektórzy zaoferowali mu pomoc. Aktor szybko rozwiał wszelkie wątpliwości. - Jestem ogromnie wzruszony waszą hojnością, kropka. Ale czuję, że byłoby to nieszczerością z mojej strony, gdybym pozwolił wam wierzyć, że rzeczywiście jestem bezdomny w potocznym tego słowa znaczeniu - wyjaśnił.
Przemoc seksualna to każdy niechciany kontakt seksualny. Z danych UNICEF wynika, że na całym świecie tego rodzaju przemocy doświadczyło około 15 milionów nastolatek między 15. a 19. rokiem życia, ale tylko 1 procent nastolatek zwraca się z prośbą o pomoc do profesjonalisty. Badania wskazują, że u 80 proc. ofiar gwałtu rozwija się zespół stresu pourazowego (PTSD).
Jeżeli jesteś ofiarą przemocy seksualnej, pomoc możesz uzyskać, dzwoniąc np. do Poradni Telefonicznej "Niebieska Linia" - 22 668 70 00 (7 dni w tygodniu, w godzinach 8-20) lub na całodobowy telefon interwencyjny Centrum Praw Kobiet - 600 070 717.
Englert emocjonalnie podsumowała swój występ na Open'erze. "Nie sądziłam, że..."
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Córka Fraszyńskiej i Gonery odziedziczyła talent po rodzicach. Dziś sama odnosi sukcesy
Ciąg dalszy afery po wizycie Książula w Hotelu Gołębiewski. Youtuber miał trafić na "czarną listę"
Lewandowscy dali się ponieść festiwalowi na Open'erze. Pokazali stylizacje, Anna skusiła się na fast food
Korwin Piotrowska rozjuszona po słowach Ziemca. "Może pana trzeba przywiązać pod sklepem". Dalej jeszcze mocniej
Ziobro skarży się na koszty leczenia w USA. "Nie stać mnie"
Gozdyra boleśnie zakpiła z wydawcy na wizji. "Masz problem..."
Pochwaliła się, że postawi dom w lesie. Wybuchła awantura: Chcecie naprawdę lać tam beton? Gilon zabrała głos