Boxdel zabrał głos po filmie Konopskyyego. Napisał o krzywdzie

Boxdel zareagował na film Konopskyyego, wrzucając na InstaStories krótką wypowiedź. W tle widać wiadomość od internautów.

Afera nazywana Pandora Gate wstrząsnęła polskim internetem i z każdym dniem na jaw wychodzą nowe fakty. W niedzielę 8 października Konopskyy w końcu opublikował nowy i długo oczekiwany film, w którym wyjaśnił wiele spraw i uderzył w kolejne osoby. Zajął się też sprawą Boxdela. Ten po emisji zareagował na InstaStories.

Zobacz wideo

Boxdel zabrał głos po filmie Konopskyyego. "Szkoda, że to nie jest zły sen"

Boxdel, czyli Michał Baron, stał się "bohaterem" afery Pandora Gate. Miał bowiem wysyłać niestosowne wiadomości do nieletniej dziewczyny, czyli influencerki Olciak. Nadawcę wiadomości przedstawiła w złym świetle, a następnie nagrała z nim materiał z tłumaczeniami. Ten ruch zaskoczył część internautów ze względu na nagłą zmianę stanowiska. Wskutek skandalu związanego z Boxdelem, Olciak miała mieć próby targnięcia się na życie. Na filmie z udziałem wspomnianych twórców dowiadujemy się, że jednak "nie ma sprawy". W swoim filmie Konopskyy zajął się tą sprawą i ją skomentował. - Oni to już dawno sobie przegadali - zaczął oceniać Konopskyy. - Nie jest złym człowiekiem, miał kompleksy - tak, uważam, że trzeba odciąć go grubą kreską od Stuarta. Nie mam dowodów, że umawiał się z małolatami czy regularnie szukał z nimi kontaktu - powiedział.

Po emisji filmu Boxdel postanowił zabrać głos. Na InstaStories opublikował krótkie podziękowanie i ujawnił, jak się czuje. "Dziękuję za dobre słowa. Komentując to, czy mógłbym komuś zrobić krzywdę, to tak - chyba jedynie sobie. Nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić, jakie to piekło. Pisałem jak głupek, byłem zakompleksionym mistrzem MMA, ale nigdy nikogo nie skrzywdziłem, nigdy nie spotkałem się z żadną małoletnią dziewczyną. A jacyś dziwni ludzie chcą mnie zaj***ć i każdą mi obracać się za siebie. Kocham wam i dziękuję, idę się przespać, szkoda, że to nie jest zły sen. Nie zrobię sobie nic, bo dużo ludzi też pyta i znajomych, żebym nie zrobił sobie nic głupiego. Mam dla kogo żyć" - napisał. W tle natomiast widać screen prawdopodobnie jego skrzynki odbiorczej i fragmenty wiadomości od fanów. Większość z nich wydaje się wspierająca. "Nie przejmuj się hejtem" - czytamy. Boxdel zwrócił się również bezpośrednio do Konopskyyego. "Dziękuję Konopskyy, że oddzieliłeś mnie od niego [od Stuu - przyp. red] grubą kreską" - napisał. Zdjęcia znajdziecie w galerii na górze strony. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.