Angelika Trochonowicz znana szerszej publiczności jako Andziaks, jest jedną z najpopularniejszych influencerek w Polsce. Prężnie działa w mediach społecznościowych, zwłaszcza na YouTubie, gdzie jej kanał subskrybuje prawie 900 tys. osób. Oprócz tego aktywnie działa na Instagramie, gdzie chętnie uchyla rąbka tajemnicy i pokazuje fanom urywki z życia codziennego. Ostatnio celebrytce sen z powiek spędza remont wymarzonego domu, który na bieżąco relacjonuje w sieci. Niedawno pokazała wizualizację luksusowej sypialni. Przy okazji opowiedziała co nieco o cieniach sławy, jakie się za nią ciągną.
Andziaks stara się nie tracić kontaktu z internautami. W związku z tym dość często organizuje popularną serię pytań Q&A. Tak też było i ostatnio. W trakcie odpowiedzi na różnorodne pytania influencerka cofnęła się do dawnych czasów i podzieliła się z fanami wstrząsającymi wspomniani ze szkolnych lat.
Celebrytka zdradziła, że jakiś czas temu odezwała się do niej dawna znajoma, z którą chodziła do tej samej klasy. Okazało się, że za dawnych lat dziewczyna była dla niej niemiła i należała do grona osób, które wyśmiewały się z celebrytki. Kobieta poprosiła ją o autograf dla siostry. Nieco później napisała do niej w innej sprawie. Chodziło o nocleg w Zakopanem. Wiedziała, że rodzina influencerki prowadzi tam hotel oraz oferuje wynajem apartamentów. Andziaks pozostawiła nie przechodzić wobec tego obojętnie. Skomentowała sprawę w dosadny sposób. "Nie rozumiem zaistniałej sytuacji. Mam uraz po naszej znajomości szkolnej. Byłam gnębiona, wyśmiewana przez połowę klasy, sama w tym uczestniczyłaś. (…) Nie bardzo mam ochotę i czas na to, żeby rozmawiać z kimś, kto jest tak dwulicowy i zakłamany" - napisała na InstaStories.
Na tym jednak nie poprzestała. Zaistniała sytuacja skłoniła ją do refleksji i poważnych przemyśleń. Celebrytka opowiedziała o tym, jakie trudności spotykały ją na początku kariery oraz w jaki sposób udawało jej się je pokonywać. "Po co to wrzucam? Dla osób, które są w takiej samej sytuacji, w której ja byłam. Przepłaciłam to wszystko moim zdrowiem psychicznym, przepłakanymi nocami, ale wiedziałam, że nie zostawię nagrywania, bo kochałam to robić. (...) Koleżanki i koledzy, jak widać, dorastają i po czasie rozumieją, że ich zachowanie było niefajne. A ja w wieku 25 lat dzięki miłości do pasji miałam już męża, córkę, kupiony dom i samochód bez prawka, ale kupiłam sobie taki, jaki zawsze chciałam (...). Pomyśleć, co by było, gdybym posłuchała się nauczycieli i poddała się uszczypliwościom kolegów z klasy" - rozprawiała. Spodziewaliście się takiego wyznania po niej? Więcej zdjęć celebrytki znajdziecie w naszej galerii w górnej części artykułu.
Szwagier Magdaleny Majtyki przerwał milczenie. Mówi wprost o bardzo trudnej sytuacji
Chotecka i Pazura urządzili dom w bieli i drewnie. Ogród to prawdziwa perełka
Tyle Tomasz Stockinger zarabia w "Klanie". "To najwyższa półka"
Olga Frycz z całą gromadką dzieci. Fani od razu zauważyli zmianę
Damian Kordas ocenił menu, które podano szwedzkiej parze królewskiej. "Jedyne, czego nie rozumiem..."
Tusk spotkał się z królem Szwecji. Internauci zwracają uwagę na uścisk dłoni. "Widać różnicę w pojmowaniu..."
Margot Robbie ścięła włosy i się zaczęło. Wytykają jej, że ma zażywać znany lek dla cukrzyków
Szwedzka para królewska wydała kolację na cześć Nawrockich. W menu pieczony renifer i nie tylko
Dowbor odniosła się do słów Dody o "wrednym czupiradle". "Ruszyła lawinę"