Osobiste wyznanie Zapendowskiej w show Dody. "Ja już g*wno widzę, ale widzę, że to ty"

Ważną rolę w karierze Dody odegrała specjalistka od emisji głosu, Elżbieta Zapendowska. Ekspertka pojawiła się gościnnie w show wokalistki i opowiedziała nie tylko o początkach działalności Dody, ale i o swoich problemach zdrowotnych.

Doda zaczynała od zespołu Virgin, do którego dostała się wskutek polecenia Elżbiety Zapendowskiej. Specjalistka od początku dostrzegała potencjał w artystce i dlatego wspomniała o niej menadżerowi zespołu, który lata temu szukał wokalistki. W "Doda. Dream Show" widzimy, że Zapendowska jest dumna z rozwoju gwiazdy. Przy okazji rozmowy z Dodą pokusiła się o szczere wyznanie na temat własnego zdrowia. W tej sferze nie jest kolorowo.

Zobacz wideo Co o show Dody uważa zespół Blue Café? Jasne stanowisko

Zapendowska ma poważne problemy ze wzrokiem. Mimo to humor jej dopisuje

Specjalistka zaznaczyła w trzecim odcinku show, że Doda obecnie "śpiewa najlepiej w swoim życiu". Razem z artystką dyskutowała o kulisach zbliżającej się trasy koncertowej. W międzyczasie Doda zapytała się Zapendowskiej o to, jak jej zdrowie. "Ja już g*wno widzę, ale widzę, że to ty" - wyznała ekspertka. Dodała ponadto: "Jak na PESEL dobrze się czuję, tylko ślepa jestem, ale to było do przewidzenia, więc nie płaczę". Artystka zaczęła się niepokoić o ekspertkę. Zapendowska postanowiła wówczas wspomnieć:

Widzę trochę na jedno oko.

Elżbieta ZapendowskaElżbieta Zapendowska KAPiF

Doda wiele zawdzięcza Zapendowskiej. Jakie zdanie o ekspertce ma z kolei Górniak?

Nie jest tajemnicą, że Górniak i Zapendowska od lat trwają we wrogich stosunkach. Obie panie nie szczędzą sobie uszczypliwości w mediach. "Każdy wyraża to, czym jest, więc Ela musi mieć od dawna jakiś wewnętrzny konflikt. Wewnętrzny konflikt ze mną. (...) Ja jej wiele razy pomogłam w życiu. Ona mi pomogła i ja jej też pomogłam. Okłamałam całą Polskę, że jest cudownym nauczycielem wokalistyki. To jest nieprawda. Nie potrafi nauczać, ale chciałam ją wydostać z małego Opola" - wyznała Górniak w rozmowie z Pomponikiem. Jak z kolei gwiazda wspomina początki kariery? "Tak jak ona pomogła przekonać moich rodziców, żeby pozwolili mi jechać do Warszawy i pracować w "Metrze", bo wtedy miałam bardzo trudne warunki domowe i rygorystyczne. Rodzice by mnie nigdy nie puścili, a ona ich przekonała. To była wielka pomoc. Ja pamiętam, kto mi pomógł, dlatego zadedykowałam jej pierwszą płytę i postanowiłam, że jak będę mogła zrobić więcej, to zrobię" - dodała artystka. Po zdjęcia Zapendowskiej oraz Dody zapraszamy do galerii.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.