Doda nie chce mieć nic wspólnego z bratem. W reality show wyjaśniła, dlaczego

Doda w swoim show rozprawia się z różnymi trudnymi tematami. W nowym odcinku poruszyła m.in. wątek jej przyrodniego brata, z którym łączą ją skomplikowane relacje. Przez to ich kontakty nie są najlepsze.

W pierwszym odcinku swojego reality show Doda rozliczyła się ze współpracownikami, którzy według niej są oporni, by spełniać jej wizje artystyczne. W najnowszym zaś poruszyła temat przyrodniego brata - Rafała. Piosenkarka zapewniła przed kamerami, że czas nie goi ran. Choć z synem mamy z poprzedniego związku od dawna nie utrzymuje kontaktu, nadal nie chce tego zmienić, mimo że jej ojciec dał mu nawet swoje nazwisko. A Wandzie Rabczewskiej zależałoby na naprawieniu rodzinnych relacji.

Zobacz wideo Patricia Kazadi o Dodzie. "Wszystko, co ona mówi, jest albo śmieszne, albo trochę chamskie". Zobaczy jej reality show?

Odwiedziny mamy w Warszawie przywołały temat przyrodniego brata

W drugim odcinku programu Dody w Polsacie fani piosenkarki byli świadkami, jak w Warszawie odwiedziła ją ukochana mama. Wanda Rabczewska jak zwykle przywiozła córce ulubioną zupę pomidorową ze śmietanką bez laktozy i z bezglutenowym makaronem. Poza tym oprócz próśb od fanów o autografy, wręczyła też córce list od Rafała Rabczewskiego. Początkowo Doda nie chciała go przeczytać. Gdy jednak dała się do tego przekonać, odmówiła spełnienia prośby w nim zawartej. Jakiej? Tego nie wiadomo, bo to w programie Dody nie zostało wyjaśnione. Po wszystkim piosenkarka pokusiła się jednak na rozwinięcie wątku ich relacji i przypomniała, jak przed laty razem pracowali.

Temat mojego brata denerwuje mnie, bo tak naprawdę nasze drogi się rozeszły, kiedy on poszedł na studia, a ja poszłam do liceum. W ogóle nie mieliśmy ze sobą kontaktu, mój brat mnie chyba nie lubił. Niech każdy sobie sam pomaga. On mi nigdy w niczym nie pomógł. Nie chcę, żeby mnie z nim łączyć - wyznała piosenkarka gorzko w "Doda. Dream show".

Doda z mamą w reality show PolsatuDoda z mamą w reality show Polsatu Fot. screen 'Doda. Dream show' Polsat Box Go

Żałuje wspólnej pracy

Dziś piosenkarka nie ukrywa, że powierzenie bratu na jakiś czas swoich zawodowych spraw było sporym błędem i kosztowało ją wiele złych emocji. "Połączyliśmy się kiedyś na chwilę, kiedy moja mama stwierdziła, że on będzie pracował u mnie jako menadżer. To wiązało się z ogromnymi stresami dla mnie, niemożliwością podjęcia dla mnie słusznych decyzji ze względu na te konotacje rodzinne. Ja mam miękkie serce, chciałabym, żeby moja rodzina była zadowolona, żeby wszystko im dobrze szło, żeby sobie zarabiali dzięki mnie. Natomiast to nie było dobre. To naprawdę nie było dobre" - stwierdziła Doda. Czy doczeka się odpowiedzi Rafała Rabczewskiego?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.