W show Dody mogliśmy zobaczyć... Radosława Majdana. Wszystko za sprawą mamy gwiazdy

W nowym odcinku "Doda. Dream show" Wanda Rabczewska odkopała jedno z archiwalnych zdjęć Dody. Dostrzegamy na nim Radosława Majdana.

Za nami drugi odcinek nowego programu Polsatu "Doda. Dream show". Artystka miała okazję rozmówić się z menadżerem podczas terapii, a także wybrała choreografkę, z którą poszukiwała idealnych tancerzy na trasę. Okazało się nawet, że jeden z nich jest fanem, który zawdzięcza życie jej twórczości. Jakby wrażeń było mało, wokalistkę odwiedziła matka Wanda Rabczewska. Rozpływała się nad starym zdjęciem, na którym dostrzegamy Radosława Majdana

Zobacz wideo Zespół Blue Cafe o show Dody. Czy sami przyjęliby taką propozycję? "To byłoby ciekawe"

Majdan na archiwalnym zdjęciu w show Dody

Doda osobiście odebrała matkę z dworca, a następnie pojechały do biura, aby zobaczyć, jak idą prace nad przygotowywaniem scenografii na koncerty. Nagle Wanda Rabczewska zaczęła rozpływać się nad córką. Mówiła o tym, jak bardzo jest dokładna i dba o każdy szczegół. Wyjęła telefon i pokazała jedno ze starych zdjęć Doroty Rabczewskiej. W tle dostrzegamy Radosława Majdana, z którym wówczas się spotykała.

Ona nie tylko ma talenty wokalne. Teraz wszyscy oszaleli na punkcie Barbie, a moja córka, sięgnę po telefon. Jaki tu jest piękny kostium. Jakie tu są szczególiki. Bo Dorotka to taki "szczególarz" jest, detalistka. Wszystko musi grać, wszystko musi być piękne. Każdy się śmiał, że różowy, kiczowaty - zachwalała Wanda Rabczewska.

Doda, Radosław MajdanDoda, Radosław Majdan screen Polsat

Wanda poprosiła o pomoc dla brata Dody. Wymowna reakcja 

Jeszcze zanim Doda i Wanda odwiedziły biuro, odbyły ważną rozmowę. Chodziło o przyrodniego brata piosenkarki, z którym od dawna nie ma kontaktu. "Mam prośbę i powiedz jednoznacznie, czy jesteś w stanie coś w tej kwestii pomóc, czy nie" - poprosiła matka Rabczewskiej. "Mamo, ale ja już pomagałam Rafałowi i nie chcę mieć z nim nic... chcę mieć święty spokój. Po co mnie w to wciągasz?" - zapytała. Po chwili dodała: "Połączyliśmy się kiedyś na chwilę, kiedy moja mama stwierdziła, że on będzie pracował u mnie jako menadżer. To wiązało się z ogromnymi stresami dla mnie, niemożliwością podjęcia dla mnie słusznych decyzji ze względu na te konotacje rodzinne. Ja mam miękkie serce, chciałabym, żeby moja rodzina była zadowolona, żeby wszystko im dobrze szło, żeby sobie zarabiali dzięki mnie. Natomiast to nie było dobre. To naprawdę nie było dobre" - wyjaśniła. Zdjęcia Dody i Radosława Majdana znajdziesz w naszej galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.