Katarzyna Bosacka już niedługo doczeka premiery własnego formatu w TVP2. W lutym tego roku zadebiutuje "Super Gary. Gotuj z Bosacką!". To tam dziennikarka, która znana jest z programów takich jak "Wiem, co jem" oraz "Wiem, co kupuję", będzie skupiać się na zmianach żywieniowych nawyków w polskich rodzinach. Nie ma zamiaru robić tego poprzez przymus. Skupi się na humorystycznym podejściu. Wielu porównuje format do "Kuchennych rewolucji". Bosacka jasno stawia w tej kwestii granicę.
W rozmowie z Plejadą Bosacka opowiedziała o doświadczeniach związanych z nagrywaniem programu, który miał się nazywać "Top Gar". Podkreśliła, że to nie ona decydowała w tej sprawie. Dziennikarka wyjawiła, że wiele się nauczyła - w tym poznała różne nowe dania. Zaznaczyła, że w formacie udział wzięły "naprawdę cudowne rodziny". Bosacka od początku nie miała zamiaru nikogo udawać. - Od początku założyłam sobie, że nie będę nikogo udawać ani naśladować i że zostanę sobą, nawet jeśli reżyser coś mocno podpowiada, a mnie to nie pasuje. Lubię ludzi, rozmowy z nimi, jestem ich ciekawa i staram się podchodzić do każdego z dużym szacunkiem. Wymyśliłam więc formułę, którą nazywam "edukacją na wesoło" - wyjawiła.
W programie nie brakuje beztroskich momentów. - Jest dużo śmiechu, ciepła, energii i zaskakujących sytuacji - mówiła dziennikarka, która podkreśliła, że nie chce " być surową nauczycielką". W rozmowie poruszono temat podobieństw do programu "Kuchenne rewolucje". Sama Bosacka do Gessler się jednak nie porównuje. - Magda jest mistrzynią w swoim fachu, prowadzi program od lat, który cieszy się ogromną popularnością i dzieje się w restauracjach. Ja jestem bardziej domowa, rodzinna, zajmuję się poradami do życia codziennego - zauważa. - Jestem królową garów – takich rodzinnych. Tam, gdzie jest duża kuchnia, przyjęcia domowe, zakupy spożywcze, to wszystko jest mój obszar - tłumaczyła.
Całkowicie się różnimy z Magdą. Na pewno nie będę krzyczeć na ludzi. Poza tym nie śmiałabym tego robić, dlatego że ci ludzie zapraszają mnie do własnego domu
- przekazała w wywiadzie Bosacka, dodając, że nie będzie rzucać talerzami. - I myślałam sobie o tym. Tylko właśnie, jak to powiedzieć? Na przykład, że coś mi nie smakuje, ale wymyśliłam na to sposób. Jest na to bardzo sympatyczny sposób. (...) Trzeba zachować klasę i mieć w sobie trochę dyplomacji – powściągliwej, ale szczerej. Recenzję pełną każdy usłyszy, ale zostanie ona przekazana w miły, konstruktywny sposób, co wkrótce zobaczycie państwo na ekranie - dowiadujemy się.
Jak poinformowała w rozmowie z portalem Bosacka, premiera jej programu będzie miała miejsce 7 lutego 11.35 w TVP2 - tuż po "Pytaniu na śniadanie". I choć początkowo planowano dziesięć odcinków, dziennikarka przekazała, że "jednak będzie osiem". Podkreśliła, że jest wdzięczna za tak cudowne doświadczenie.
- To moje pierwsze reality w karierze, ale ma naprawdę dużą wartość, bo to bardzo pojemna forma, mieści w sobie wszystko - oceniła. W programie możemy spodziewać się autentyczności. - Nie ma udawania, wszystko jest rejestrowane na żywo, każda reakcja i gest jest spontaniczna i prawdziwa. Na tym mi bardzo zależało - skwitowała Bosacka.
Olejnik zapytała Owsiaka o jego wynagrodzenie. Lider WOŚP mówi wprost
Syn Bachledy-Curuś nie umie polskiego. Aktorka tłumaczy, dlaczego
Miał być kinowy hit, a wyszedł kit? Tak sprzedają się bilety na film o Melanii Trump
Gwiazdy błyszczały na premierze. Boczarska w czerni, Kręglicka w różu, Stenka z pazurem
Miller mieszka luksusowo, ale wnętrza nie są z katalogów. Ogród robi wrażenie
Była ikoną telewizji, dziś niemal nie wychodzi z domu. "Jestem sama jak palec"
Gwiazda "Alternatywy 4" ma problemy ze zdrowiem. Trafiła do szpitalnej części w domu opieki
Hładki wyjaśnia, czemu TVN odpuszcza walkę o sylwestra. "Tu się liczy Excel"
Małysz wspiera WOŚP. Rok temu zagotował się, gdy usłyszał, co o nim napisali dziennikarze