Tak Doda walczy o piękny wygląd. Boli od samego patrzenia. "Nie jest to zbyt delikatne"

Doda na Facebooku podzieliła się nagraniem z salonu masażystki. Zdradza, jak dba o twarz i mówi o poprawianiu urody. Ma lepsze sposoby.

Doda od dłuższego czasu ponownie cieszy się ogromną popularnością. Po kilku latach bana w TVP i TVN-nie znów może grać koncerty organizowane przez stacje, niezmiennie pojawiając się również na Polsacie. Oprócz tego wydała album "Aquaria", który niebawem będzie promować podczas trasy koncertowej. W tym wszystkim piosenkarka nie zapomina, aby znaleźć chwilę dla siebie. Ostatnio zdradziła, jak dba o wygląd twarzy. 

Zobacz wideo Doda korzysta z medycyny estetycznej. To jej ulubiony zabieg

Doda poszła na masaż twarzy 

Doda nie ukrywa, że to, aby cały czas pozostawać w odpowiedniej formie, wymaga od niej wielu wyrzeczeń. Piosenkarka stara się dobrze odżywiać, unika alkoholu i dużo ćwiczy. Teraz zdradziła, jak dba o twarz. Okazuje się, że od jakiegoś czasu chodzi na masaż powięziowy. Wszystkim podzieliła się na Facebooku. Nagranie wyglądało bardzo boleśnie. Więcej zdjęć znajdziesz w naszej galerii na górze strony.

Witajcie kochani. Zaczęłam sobie raz w tygodniu przychodzić na masaż twarzy, bo jestem tak spięta tym, co się dzieje i tym, że już ósmego października zaczynamy próby generalne i koncert. Wszystkie mięśnie twarzy mam tak zaciśnięte, że szok. Ludzie zapominają masować twarz, a przecież mamy tutaj 24 mięśnie. Jest mega ważne, żeby ona wyglądała młodo - opowiadała Doda na Facebooku.

DodaDoda Facebook Doda

Doda zrezygnowała z zabiegów upiększających 

Doda przyznała, że jest bardzo zadowolona z efektów masażu i chodzi na nie dość często. "Nie jest to zbyt delikatne, ale na tym to polega, żeby to był mocny masaż. Później się czuje mega ulgę. Jestem osobą gładką, ukrwioną, zliftingowaną. Takie masaże trzeba na początku raz w tygodniu, potem raz na dwa tygodnie" - zachwalała Rabczewska. Co więcej, uważa, że jest to zdecydowanie lepszy sposób, niż stosowanie wypełniaczy na twarz. "Raczej nie powinny przychodzić osoby, które mają nici, bo to się może coś tam pourywać. Nici nie polecam, dużo lepiej przychodzić na masaż powięziowy głębokich mięśni. Sto razy lepszy efekt i metodą naturalną. Polecam pozbyć się tych wszystkich wypełniaczy. Nie ma sensu robić sobie tych sztucznych wolumetrii, pakować sobie kwasów w żuchwę czy policzki, bo jak widzicie, w przypadku masażu może to wszystko migrować" - dodała.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.