Piękne słowa żony Andrzeja Precigsa. Tak zwróciła się do Katarzyny Cichopek na jego pogrzebie

To z pewnością niezwykle trudny czas dla bliskich Andrzeja Precigsa. Zdanie, które wypowiedziała żona aktora do Kasi Cichopek podczas jego pogrzebu, zapewne na długo zapadnie w jej pamięci.

Andrzej Precigs, aktor znany m.in. z roli Zbigniewa Filarskiego w "M jak miłość", zmarł 26 sierpnia. Uroczystości pogrzebowe aktora odbyły się 5 września w kaplicy Halpertów na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim w Warszawie. Na pożegnanie Andrzeja Precigsa przybyli nie tylko członkowie jego rodziny, ale też przyjaciele ze świata filmu oraz członkowie ekipy "M jak miłość", którzy przekazali wieniec w imieniu całej produkcji.

Zobacz wideo Jacek Rozenek o chorobie

Żona Andrzeja Precigsa we wzruszający sposób nazwała Katarzynę Cichopek

Na pogrzebie aktora obecna była Katarzyna Cichopek, którą w tym trudnym dniu wspierał Maciej Kurzajewski. Aktorka z Andrzejem Precigsem miała szczególną więź. W "M jak miłość" wcielała się w jego córkę, a na planie produkcji spotykali się od ponad 20 lat. Nie ma wątpliwości, że po takim czasie musieli być ze sobą blisko związani. Do szczególnej relacji serialowych ojca i córki odniosła się także wdowa po Andrzeju Precigsie. Jak donosi fakt.pl, gdy Katarzyna Cichopek podeszła do niej, aby złożyć jej kondolencje, usłyszała piękne zdanie. "Byłaś jak jego trzecia córeczka" - powiedziała żona aktora.

Tak aktorzy żegnali Andrzeja Precigsa

Katarzyna Cichopek bardzo przeżyła śmierć Andrzeja Precigsa. Gdy informowała o niej widzów w "Pytaniu na śniadanie", nie mogła powstrzymać łez. Dodała także, że aktor prywatnie był nie tylko bardzo ciepłym człowiekiem, ale też jej przyjacielem. W podobnym tonie pisała o zmarłym aktorze również w instagramowym poście. "Andrzeju, tatusiu... Byłeś mi niezwykle bliski. Od pierwszego dnia zdjęciowego otaczałeś mnie ojcowską opieką. Wspierałeś mnie zarówno w mojej karierze aktorskiej, jak i prywatnie. Zawsze byłeś obok, z otwartym sercem. Chciałbym ci podziękować za każdą chwilę i rozmowę, które mieliśmy. Moje serce jest w żałobie. Będę tęskniła" - napisała. 

Informację o śmierci Andrzeja Precigsa ze smutkiem przyjął także Marcin Mroczek. Aktor przyznał, że ich spotkania na planie zawsze były fascynujące. "To, jak kreowałeś swoją postać, a jakim byłeś człowiekiem, jest dowodem twojej niesamowitej osobowości. Będzie mi brakowało naszych rozmów i wspólnych scen. Spoczywaj w spokoju" - dodał Mroczek.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.