Ekspert od dyplomacji surowo ocenia Dianę. "Histeryzowała, biła Karola, gdy on się modlił" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Księżna Diana zginęła w wypadku 26 lat temu, ale jej mit wciąż trwa. O fenomenie popularności "królowej ludzkich serc" postanowiliśmy porozmawiać z ekspertem od dyplomacji. Słowa doktora Janusza Sibory trochę nas zaskoczyły.

31 sierpnia 1997 roku księżna Diana zginęła wraz ze swoim towarzyszem, Dodim Al-Fayedem w wypadku samochodowym w Paryżu. Przez lata namnożyło się mnóstwo teorii spiskowych wokół śmierci księżnej, ale nie przemija także pamięć o Dianie, wciąż nazywanej "królową ludzkich serc". Na temat mitu księżnej wypowiedział się teraz specjalista od protokołu dyplomatycznego i ceremoniału, doktor Janusz Sibora. Nie szczędził pierwszej żonie Karola III gorzkich słów.

Zobacz wideo Król Karol III - najstarszy wstępujący na tron w dziejach Wielkiej Brytanii

Specjalista od dyplomacji ostro o Dianie

Doktor Sibora w rozmowie z Plotkiem wyznał, że nie lubi postaci Diany. W jego opinii kompletnie nie rozumiała obowiązków związanych z byciem żoną następcy tronu. Wypomniał jej zachowania, o których ona sama opowiadała w wywiadach. Zaznaczył także, że to Camilla pomagała Karolowi wybrać przyszłą żonę i sugerowała mu dużo młodszą kobietę, którą będzie można łatwo dyrygować. 

Uważam, że jeżeli ona zdecydowała się na bycie żoną następcy tronu, to powinna wywiązywać się z tych obowiązków, bo to praca, a nie tylko uczucie (...). Histeryzowała, biła Karola, gdy on się modlił. Tam były nawet takie drastyczne sceny. O tym jest nawet w tym autoryzowanym jej wywiadzie - powiedział doktor Janusz Sibora w rozmowie z Plotkiem.

Doktor Sibora nie oszędza Diany w rocznicę jej śmierci. Mówi, że była złą matką

Co ciekawe, doktor Sibora odniósł się także do kwestii macierzyństwa Diany. W jego opinii mit księżnej jako dobrej matki jest niezasadny, ponieważ Williama i Harry'ego nie było z matką podczas jej pobytu w Paryżu. W swojej wypowiedzi doktor Sibora nie uwzględnił jednak faktu, że Diana z Karolem byli już po rozwodzie, a ich synowie w tamtym momencie spędzali wakacje wraz z dziadkami w zamku Balmoral. To zresztą było rodzinną tradycją. Dlaczego wyjazd Diany do Paryża bez dzieci ma świadczyć o tym, że była złą matką? To już zapewne wie doktor Sibora. 

Diana zginęła w Paryżu. A co robi dobra matka? Gdzie ma te dzieci? W Paryżu były, w hotelu? Ten mit Diany jako dobrej matki się burzy. To się też nie trzyma. Tu jest też problem. Kult Diany to jest taka pop produkcja. My żyjemy w takiej erze popkultury. I jakoś to wylansowano (...). Diana od momentu kryzysu w małżeństwie zaczęła kreować się na taką gwiazdę światową - dodał doktor Sibora w rozmowie z Plotkiem.

księżna Diana, król Karol III, książę William, książę Harryksiężna Diana, król Karol III, książę William, książę Harry Fot. East News

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.