Magdalena Stępień ma dla fanów wspaniałe wieści. "W sercu nie do końca wierzyłam..."

Magdalena Stępień przeżywa niezwykle wzruszające chwile w towarzystwie ojca, którego nie widziała przez większość życia. Wszystko opisała na Instagramie.

Magdalena Stępień zyskała popularność dzięki programowi "Top Model", gdzie po raz pierwszy opowiedziała o swoim tacie, który przed laty po prostu zniknął z jej życia. Została wówczas z mamą i musiały radzić sobie same. "Mój tato wyjechał do Rosji, jak miałam osiem lat. Od tego momentu ani ja, ani moja mama nie mamy z nim żadnego kontaktu, czyli tak naprawdę zostałyśmy same we dwie" - wyznała w show. Teraz dowiadujemy się, że Stępień odnowiła kontakt z ojcem.

Zobacz wideo Czy Magda Stępień jest teraz szczęśliwa?

Magdalena Stępień spotkała się z ojcem. "Nigdy nie pomyślałabym o takim zwrocie sytuacji po tylu latach"

"Wiem, że miałam tatę Rosjanina. Miał na imię Eugeniusz. [Wiem - przyp. red.] kiedy się urodził. I to tyle, co ja o tacie wiem. Po części jestem w tym programie, żeby zdobyć doświadczenie w modelingu, zarobić pieniądze i go odnaleźć. Bo nie jest tak, że nie chcę go znać" - mówiła ze łzami w oczach Stępień. Od jej udziału w "Top Model" minęło osiem lat i dziś wiemy, że udało jej się spotkać z tatą. Wszystko opisała na Instagramie. 

Dzisiaj nadszedł ten dzień, kiedy w końcu mogę podzielić się z wami tym, o czym wspominałam jakiś czas temu. Po raz pierwszy mówiłam publicznie o moim tacie osiem lat temu w "Top Model". W sercu nigdy do końca nie wierzyłam, że kiedykolwiek jeszcze dany będzie nam ten wspólny kontakt. Nigdy nie pomyślałabym o takim zwrocie sytuacji po tylu latach. Dziś widzimy się po raz pierwszy po 25 latach. To, co czuję, ciężko na tę chwilę opisać słowami, dlatego resztę zostawię na później.
 

Stępień uważa, że do spotkania z jej ojcem przyczynił się Oliwier

"Ta cała historia naszego spotkania jest na tyle nieprawdopodobna, że o szczegółach postanowiłam napisać w mojej książce. Wierzę, że po przeczytaniu jej wiele osób zrozumie, że nic nie dzieje się bez przyczyny i warto mieć nadzieję. I wiecie co? Wierzę, że jest to cud zesłany prosto z nieba od mojego Oliwierka. PS. Podczas ostatniego Q&A na moim profilu wiele z was zgadło, po co lecę do Gruzji. Dziękuję, że jesteście!" - dodała Stępień. Na InstaStories dodała też wspólne zdjęcie z tatą, które podpisała "Odnalazł mnie". Po zdjęcia modelki zapraszamy do galerii.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.