W Olsztynie odbywa się kolejny Campus Polska Przyszłości. Spotkanie otworzyła rozmowa z Olgą Tokarczuk, ale już pierwszego dnia w "Namiocie Idei" z uczestnikami zorganizowano wydarzenie specjalne - rozmowę w formule Q&A z Michałem Żebrowskim i Aleksandrą Żebrowską. Zapowiedział je nie kto inny, jak sam Rafał Trzaskowski - prezydent Warszawy, a prywatnie przyjaciel aktora. Nie obyło się bez drobnego przytyku w stronę Żebrowskiego.
Po wyjściu na scenę Rafał Trzaskowski w następujący sposób zapowiedział następnych gości panelu:
Ona - bizneswoman, mama czwórki dzieci, osoba z niesamowitym dystansem do siebie i fantastycznym poczuciem humoru, co demonstruje każdego dnia. Michał jest moim przyjacielem od pierwszej klasy szkoły podstawowej, w związku z tym nie jestem obiektywny. Był bożyszczem waszych babć - podsumował, czym wzbudził salwy śmiechu.
Jednak podobne podsumowanie gości - a zwłaszcza aktora - w mediach społecznościowych nie spotkało się już z tak ciepłym przyjęciem. Okazuje się, że te "babcie" mają obecnie po 40 lat i kochały się w Żebrowskim, kiedy grał w "Ogniem i Mieczem", a one były w szkołach podstawowych i liceach...
"Jakich babć! Obecnych 40-latek też, które swego czasu oglądały "Ogniem i mieczem"!", "Matko jedyna, babć?! Moje koleżanki się w nim kochały, nie myślałam, że taka stara jestem", "Z tymi babciami to trochę pan prezydent pojechał...", "Ten moment, kiedy niespodziewanie zostajesz babcią!" - pisały licznie nieco zaskoczone kobiety.
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Była Barona podarowała prezent jego (jeszcze) żonie. To jej wysłała
Kosiniak-Kamysz o swoim podwójnym nazwisku. Ujawnił prawdę