Joanna Kurowska to aktorka, którą widzowie Polsatu doskonale kojarzą. Przez lata pojawiała się w wielu produkcjach stacji. Zagrała m.in. w "Świecie według Kiepskich", "Graczykach" czy "Mecenas Porada". Ostatnio ulubienica widzów dołączyła także do obsady "Lulu" i "Teściów". Nic więc dziwnego, że Kurowska pojawiła się na prezentacji jesiennej ramówki Polsatu. Na ściance nie była jednak sama.
Joannie Kurowskiej na ściance towarzyszyła córka, Zofia Świątkiewicz. Dziewczyna poszła w ślady znanej mamy i jakiś czas temu postanowiła zdawać do szkoły aktorskiej. Razem wystąpiły nawet w filmie "Ostatni komers / Love tasting". Tym razem Joanna Kurowska postawiła na błękitny garnitur. Znaczącym dodatkiem była tu błyszcząca torebka z frędzlami i połyskujące szpilki. Aktorka zdecydowała się na dosyć mocny makijaż i charakterystyczną fryzurę w kolorze blondu. Wyglądała jednak nieco inaczej, niż zazwyczaj.
Joanna Kurowska wielokrotnie była pytana o to, czy korzysta z usług medycyny estetycznej. Aktorka zarzekała się, że nie robi operacji plastycznych. Podkreślała jednak, że korzysta z botoksu. Poddaje się też zabiegom mezoterapii.
Nie mam żadnych operacji plastycznych. Ja używam mezoterapii. Używam botoksu w bardzo małych ilościach. Uważam, że wszystko jest dla ludzi. Jak ktoś mi mówi, że starzeje się z godnością to niech się starzeje. Ja się nie starzeję z godnością - powiedziała Joanna Kurowska w programie "Między kuchnią, a salonem".
To pytanie zaskoczyło Lewandowską. Nie wiedziała, co odpowiedzieć
Złote Globy 2026: Czerwik i Sierpiński zachwyceni Emily Blunt. Zawiodła ich Julia Roberts
Jessie Buckley zdobyła Złoty Glob. Nagle zwróciła się do Polaków
Clooney na Złotych Globach utarł nosa Trumpowi. Po tych słowach sala wybuchła śmiechem
Lawina komentarzy po Festiwalu Piosenek Filmowych w TVN. Widzowie zgodni jak nigdy
Rozenek tak odstawiła się na Galę Mistrzów Sportu. Modowy ekspert nie ma wątpliwości
Andrzej z Plutycz kupił zdrapki za 250 złotych. Szok, ile wygrał
Anita Sokołowska w garniturze na Paszportach Polityki. Ekspertka zwróciła uwagę na jeden szczegół
Zillmann i Lesar na Gali Mistrzów Sportu. Nie szczędziły sobie czułości