Gerard Pique jest twarzą projektu Kings League. Są to zawody skupiające kilkunastu hiszpańskich streamerów, którzy rywalizują w piłkarskiej lidze. Wielki finał miał miejsce w sobotę na stadionie Estadio Wanda Metropolitano w Madrycie. Jak wiadomo - każde igrzyska kończą się świętowaniem. Nie inaczej było i w tym przypadku. Szefowie, pracownicy i zawodnicy po wielkim starciu wybrali się na after party do klubu nocnego. Tam bawili się do rana.
Nie oznacza to jednak, że nie obyło się bez żadnego niemiłego incydentu. Gdy Pique przejął mikrofon i zaczął wszystkich witać, tłum zaczął skandować imię jego byłej partnerki - Shakiry. Piłkarz próbował zachować zimną krew.
Nie obchodzi mnie to, jesteście nikim - rzucił w kierunku obecnych, co tylko rozwścieczyło ich jeszcze bardziej, jak poinformował hiszpański dziennik "Mundo Deportivo".
Swoje dołożył jeszcze obecny na miejscu były bramkarz Realu Madryt, Iker Casillas. Prywatnie - przyjaciel Pique. Hiszpański gwiazdor piłki poprosił, by z głośników poleciała piosenka "Waka waka", której wykonawczynią jest była kobieta Pique.
Shakira i Pique rozstali się po dwunastu latach związku w 2022 roku. Wtedy wyszło na jaw, że piłkarz zdradzał piosenkarkę, w dodatku w ich własnym domu. Choć od skandalu minęło już trochę czasu, Shakira wielokrotnie w wywiadach określiła ostatnie miesiące "prawdopodobnie najtrudniejszym, najciemniejszym momentem życia". Więcej zdjęć znajdziecie w galerii na górze strony.
Nowe wieści w sprawie śmierci Catherine O'Hary. Aktorka trafiła do szpitala w ciężkim stanie
Mglej schudł 40 kg, zaskakując wszystkich sylwetką. Mąż Węgiel zdradził nam sekret swojej przemiany
Zenek Martyniuk zareagował na wywiad Faustyny. Takiego zachowania nikt się nie spodziewał
Szymon Hołownia świętuje dziesiątą rocznicę ślubu. "To była miłość od drugiego wejrzenia"
Sukces polskiej modelki. Właśnie otworzyła ważny pokaz w Paryżu
Gwiazda filmu "Kevin sam w domu" nie żyje. Catherine O'Hara miała 71 lat
Piaseczny z tym problemem zmaga się od lat. Takiej szczerości nikt się nie spodziewał
Justyna Sieńczyłło o chorobie Emiliana Kamińskiego. "Słyszałam, że ma dwa albo trzy miesiące życia"
Nazywali ich "oazowym zespołem". Kwiat Jabłoni ujawnia prawdę na temat wiary