Beata Pawlikowska zasłynęła z podróżowania, związku z Wojciechem Cejrowskim i bycia "ekspertką od wszystkiego". Pisarka chętnie dzieli się za pośrednictwem mediów społecznościowych przemyśleniami na wszystkie poważne tematy, przez co wzbudza skrajne emocje wśród internautów. Dla przykładu, gdy podjęła się tematu aborcji, pisarka sugerowała, że to od kobiety zależy, czy jej dziecko urodzi się zdrowe. Chorym na depresję sugerowała z kolei, aby po prostu częściej się uśmiechali.
Ostatnio dziennikarka miała wypadek. Przewróciła się na ulicy. Upadek sprawił, że dotkliwie się poturbowała. W wyniku obrażeń musiała pojechać do szpitala. Tam wyszło na jaw, że złamała rękę. "Ból na skali od zera do dziesięć u mnie w tej chwili osiem. Usłyszałam trzask kiedy uderzałam o beton, mam złamaną rękę. Zatrzymały się samochody i cztery cudowne osoby pozbierały mnie z betonu, opatrzyły wstępnie, położyły na kocu i dali wsparcie I dobre słowa. Dziękuję! Dawidowi, Ali, Marii i Krystynie Bardzo mili panowie ratownicy wiozą mnie do szpitala" - pisała na swoim Instagramie. W swoim wpisie ujawniła też, że ostatni raz u lekarza była kilkadziesiąt lat temu.
Nie mogłam spać, bo cały organizm jest w szoku i bólu. Największe zdumienie – lekarze nie wypisują już recept na bloczkach swoim 'lekarskim pismem'! Wszystko jest w sieci komputerów. Nie miałam pojęcia, bo ostatni raz byłam u lekarza kilkadziesiąt lat temu.
Teraz jednak zdaje się, znów naraziła się na krytykę. Zasugerowała obserwatorom, by w takich przypadkach... nie brali leków. Jej zdaniem mają one zły wpływ na proces uzdrawiania.
Mam przepisany lek przeciwbólowy, ale jeszcze go nie wzięłam. Od kilku lat pojawia się coraz więcej badań wskazujących na to, że niesteroidowe leki przeciwzapalne stosowane do łagodzenia bólu mają negatywny wpływ na stan mikrobioty, czyli społeczności pożytecznych bakterii żyjących w człowieku. Mikrobiota jest jednocześnie źródłem silnej odporności, więc utrata pożytecznych szczepów bakterii może opóźnić proces zdrowienia. Dlatego staram się żyć z bólem, uznając, że jest to sygnał informujący o uszkodzeniu ciała i toczącym się procesie uzdrawiania i wspierać go pozytywnym nastawieniem i pokorą wobec tego co się zdarzyło, nawet jeśli oznacza to przełożenie wyprawy do Peru, która miała się rozpocząć za kilka dni. Dziękuję wam za wsparcie, życzenia zdrowia i siły! Przyjmuję je z wdzięcznością - napisała na Instagramie.
Jak wiadomo, Pawlikowska już wcześniej namawiała do tego, by nie brać leków. Wtedy jednak chodziło o depresję. W filmiku zatytułowanym "Depresja: Najnowsze badania naukowe" stwierdziła, że leki przeciwdepresyjne są substancjami psychoaktywnymi, które powodują zmiany w mózgu, uzależniają oraz wpływają negatywnie m.in. na masę ciała czy zaburzenia orgazmu, o czym pisaliśmy. Maja Herman, lekarka, psychiatra, prezeska Polskiego Towarzystwa Mediów Medycznych, zarzuciła Pawlikowskiej manipulację oraz mylenie grup leków i zorganizowała zbiórkę na pozew przeciw Pawlikowskiej. Więcej zdjęć Pawlikowskiej znajdziecie w galerii na górze strony.
To pytanie w "Milionerach" rozpętało burzę. Widzowie zaczęli się kłócić
Nowe wieści w sprawie rozwodu Tomasza Kota. Jest decyzja
Koniec zbiórki Jabłczyńskiej. Oszałamiająca kwota na koncie fundacji. "Asia, pozamiatałaś!"
Szafarowicz z PiS stracił program w Republice. Wszystkiemu winne są pieniądze? "Nie wiem, o czym pan mówi"
Nawrocki na pogrzebie króla Haralda stał za Zełenskim. To nie był przypadek
Kazik zobaczył ceny paliw i nie wytrzymał. "A mówił, że..."
Lewandowski wącha gofra, a Wałęsa pokazuje znany gest. Wyszedł horror, a internauci są wściekli. Nie dziwię się wcale
Dieta planetarna w szkołach wywołuje oburzenie. To może być największym problemem. "Nietrafione"
Wojtek Sawicki jest zakochany. Pokazał zdjęcie z nową partnerką. "Na dobre i na złe"