Kim Kardashian nie przestaje zaskakiwać. Gdy tylko zainteresowanie wokół niej (lub któregokolwiek członka rodziny Kardashian-Jenner) zaczyna spadać, trzeba podgrzać temperaturę. A to nowy związek, a zdrada, ewentualnie mniej lub bardziej kontrowersyjna wypowiedź. Też przejdzie.
Ostatnio celebrytka przeżyła chwile grozy, gdy przeglądała swoje zdjęcia. Jedno z nich, z ubiegłego tygodnia wprawiło ją w niemałą konsternację, a następnie - w przerażenie. Kim była sama w domu, gdy robiła sobie selfie w lustrze. Miała na sobie różową sukienkę. Całość uzupełniały włosy zebrane w luźny kok. W tle natomiast rysował się zarys czegoś, co na pierwszy rzut oka przypominało kobietę. Kim od razu wstawiła ten post na swoje media społecznościowe, by podzielić się dziwną sytuacją z szerokim gronem jej odbiorców. Ci natomiast ochoczo komentowali.
Zrobiłam to zdjęcie w zeszłym tygodniu, kiedy byłam sama, a teraz przeglądając mój telefon, przeraziłam się, bo zauważyłam kobietę w oknie - napisała Kardashian na Instagramie.
Oczywiście 362 miliony obserwujących robią swoje. Od razu pod postem pojawiła się lawina komentarzy. Jedna z osób zasugerowała pół-żartem, pół-serio, że "jest to sprawa dla FBI". Inne nie były tak łaskawe.
Uspokój się, to jedna z niań lub pokojówek.
To twoje odbicie, geniuszu.
Albo wygląda na ciężarną, albo jakby płakała. Tak czy inaczej, nie potrzebujesz żadnej z nich... módl się - pisali komentujący.
Więcej zdjęć znajdziecie w galerii na górze strony.
Kolejny rozwód Wiśniewskiego. Tajner ma dla niego radę: Pewne rzeczy trzeba...
Viki Gabor spędziła święta z ukochanym. Trojanek pochwalił się rodzinnymi kadrami
Dowbor często lata do Hiszpanii. Zdradziła, ile wydaje na bilety
Zakopower zagra u Rydzyka. Tyle trzeba zapłacić za bilet na koncert
Matylda Damięcka zareagowała na misję Artemis II. Tak mocnych grafik dawno nie było
"Sanatorium miłości" z góry zaplanowane? Henryk puścił parę z ust
"Sanatorium miłości". Niespodziewany komentarz nowej uczestniczki o Barbarze. Tego nikt się nie spodziewał
Węgiel i Mglej mieli nie zapłacić za mszę ślubną. Kevin reaguje na słowa księdza
Marian Lichtman o synu Krawczyka. "Niesprawiedliwie, ale..."