Jej ciało mieli ukryć w kebabie. Wznowiono sprawę morderstwa nastolatki sprzed 20 lat

Charlene Downes zaginęła w 2003 roku. Choć na przestrzeni lat policja miała kilkoro podejrzanych, to nikogo nie udało się skazać. Teraz śledczy zapowiedzieli powrót do sprawy.

Ciepłego, listopadowego wieczoru 2003 roku 14-letnia Charlene Downes opuszcza dom, aby spotkać się ze znajomymi. To był ostatni raz, kiedy rodzice widzieli swoją córkę. Sprawa zaginięcia nastolatki ciągnie się już dwadzieścia lat, a ciała nigdy nie odnaleziono. Teraz specjalna jednostka zajmująca się nierozwiązanymi śledztwami wraca do zbrodni sprzed lat. 

Zobacz wideo Najgłośniejsze zaginięcia w Polsce. Nie wszystkie zostały wyjaśnione, nie wszystkich sprawców ukarano

Zaginięcie Charlene Downes. Ukryli jej ciało w kebabie?

Charlene razem z rodzicami mieszkała w nadmorskim, brytyjskim miasteczku Blackpool, gdzie wiedli na pozór spokojne życie. Jednak na krótko przed zaginięciem, nastolatka zaczęła sprawiać kłopoty wychowawcze, została wyrzucona ze szkoły i zaczęła kręcić się w podejrzanym towarzystwie, które widywano wokół barów szybkiej obsługi w mieście. Dzięki jej zaginięciu odkryto, że właściciele jedenastu restauracji typu fast food nakłaniali dziewczynki do czynności seksualnych, zdobywając ich zaufanie poprzez dawanie im jedzenia, papierosów i alkoholu. To zjawisko nazwano child grooming, a Charlene mogła być jedną z ofiar.

Do przełomu doszło w 2008 roku, kiedy prokuratura postawiła przed sądem dwóch mężczyzn: Iyada Albattkhi oraz Mohammeda Reveshi. Pierwszy z nich usłyszał zarzut zabójstwa, a drugiego oskarżano o pomoc w pozbyciu się ciała. Według śledczych omawiali oni ukrycie zwłok Charlene poprzez umieszczenie ich w mięsie do kebaba. Głównym dowodem w sprawie było nagranie z monitoringu, na którym jeden z podejrzanych miał mówić: "Zabiłem ją, zabiłem dziewczynę... Byłem po prostu zły". Na co Reveshi miał odpowiedzieć: "Nic z niej nie zostało. Była tutaj, umarła, naprawdę nic już nie ma". Ostatecznie mężczyzn wypuszczono na wolność. Sąd uznał słabej jakości nagranie za niewystarczający dowód. Charlene Downes zaginęła, mając zaledwie 14 lat. Jej zdjęcia znajdziecie w galerii na górze strony.

Charlene DownesCharlene Downes Lancashire Police

Policja wraca do sprawy Charlene Downes. Rusza śledztwo

Funkcjonariusze, którzy prowadzili śledztwo dotyczące morderstwa Charlene Downes do końca uważali, że dziewczynka padła ofiarą pedofilskiego gangu z miasta. Jednak do tej pory nie udało im się tego udowodnić. Teraz do sprawy wraca jednostka ds. nierozwiązanych z Leeds Trinity University. Zespół badaczy poprowadzi dr Kirsty Bennet we współpracy z organizacją "Justice for Charlene Downes". Mają nadzieję, że uda im się znaleźć nowe dowody. 

Naszym głównym celem jest przeanalizowanie sprawy Charlene i sprawdzenie, gdzie są niedociągnięcia, a następnie zdobycie nowych dowodów - mówił Ronay Crompton, przedstawiciel organizacji.

Jednostka ma również przyjrzeć się zjawisku child grooming w Wielkiej Brytanii, a szczególnie w hrabstwie Lancashire, z którego pochodziła nastolatka. "Charlene została zawiedziona przez wszystkich, którzy byli odpowiedzialni za zapewnienie jej bezpieczeństwa. Policja, służby socjalne - wszyscy ją zawiedli" - dodał Crompton. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA