Król i królowa zostali wygwizdani. Karol się tym nie przejął. Był obrażony na Camillę

Król Karol III i królowa małżonka Camilla spotkali się z gniewnymi protestującymi, którzy wygwizdali ich przybycie. Skandowali: "Nie mój król". Jednak eksperci od mowy ciała twierdzą, że Karol był bardziej zdenerwowany na królową.

Nie jest tajemnicą, że Brytyjczycy nie przepadają za obecnie panującymi królem Karolem III i królową małżonką Camillą. Karol miał bowiem trudne zadanie. Musiał zastąpić uwielbianą przez wszystkich królową Elżbietę II, która panowała 70 lat. Opinia publiczna wciąż też nie wybaczyła Karolowi i Camilli tego, że unieszczęśliwili księżną Dianę zwaną królową ludzkich serc. Podczas koronacji, która odbyła się 6 maja wśród licznego tłumu, który zebrał się w Londynie, znaleźli się tacy, co skandowali nieprzychylne hasła typu "Nie mój król". Podobna sytuacja miała miejsce podczas wizyty królewskiej pary w Szkocji.

Zobacz wideo Król Karol III - najstarszy wstępujący na tron w dziejach Wielkiej Brytanii

Król i królowa wygwizdani przez poddanych. Można było wyczuć napięcie między nimi

Monarcha i królowa małżonka 5 lipca przybyli do katedry St. Giles's w Edynburgu, aby świętować Narodowe Nabożeństwo Dziękczynienia i Dedykacji. Para spotkała się z tłumami wściekłych protestujących, trzymających znaki i skandujących "Nie mój król". Jednak ekspertka od mowy ciała, Judi James, powiedziała "Expressowi", że protestujący "nie mają widocznego wpływu" na króla, co innego królowa małżonka Camilla. Ekspertka twierdzi, że król Karol III miał "chwilę napięcia", gdy skupił się na małżonce. 

Buczenie i skandowanie nie miały widocznego wpływu na wyraz twarzy Karola, ale wydawał się bardziej przejmować Camillą, jakby chciał ją wprowadzić do sali i usadzić - mówiła Judi James.

Król Karol III, królowa małżonka CamillaKról Karol III, królowa małżonka Camilla Fot. Jane Barlow/AP

Ekspertka kontynuowała, że to wydarzenie różniło się od koronacji z 6 maja. "Podczas londyńskiej koronacji pojawił się po prostu jako król, ale tutaj był również jako mąż, odwracając się, by zobaczyć Camillę bezpiecznie wychodzącą z samochodu, z niecierpliwymi gestami machania rękami pokazującymi chwile napięcia". Judi James wyjaśniła, dlaczego był to rzadki gest króla wobec jego żony. "Rzadko postrzega Camillę jako część swoich obowiązków, aby sprawdzać Camillę w samochodach, których używają, więc ta cecha sprawdzania mogła być po prostu ochronna, a wszystko przez skandowanie". Wygląda na to, że król martwił się o małżonkę i bardziej zależało mu, aby to ona nie poczuła się źle w związku z krzyczącymi protestującymi. Więcej zdjęć z wydarzenia znajdziesz w galerii u góry strony.

Więcej o:
Copyright © Agora SA