Donatan nie żałuje Cleo drogich prezentów. Takiego upominku się nie spodziewała. Co za rozmach!

Donatan i Cleo przyjaźnią się od lat. Nie wszyscy jednak wiedzą, że producent muzyczny ma tak hojny gest. Cleo pochwaliła ię właśnie drogim prezentem od kolegi po fachu. Koszt? Kilkaset tysięcy złotych.

Cleo zawdzięcza Donatanowi sporo. Producent muzyczny, który słynie z tłustych bitów i kontrowersyjnych wypowiedzi postanowił pomóc utalentowanej wokalistce zrobić karierę. Udało się. Singiel "My Słowianie" zaprowadził ich nawet na scenę finału Eurowizji 2014 w Kopenhadze. Od tamtej pory Cleo zaliczana jest do grona najpopularniejszych wokalistek w Polsce. Okazuje się, że Donatan wciąż ma sentyment wobec swojej byłej podopiecznej. Nie skąpi jej drogich prezentów. 

Zobacz wideo Jak Cleo utrzymuje sylwetkę w dobrej kondycji? "Dużo koncertuję, to jest permanentne cardio!"

Donatan zainwestował w branżę nieruchomości. Sprezentował Cleo mieszkanie

Cleo niedawno świętowała swoje 40. urodziny. Z tej okazji otrzymała od Donatana wyjątkowy prezent. Hojny producent postanowił jej ofiarować mieszkanie. Tym faktem wokalistka postanowiła pochwalić się na Facebooku. Do zdjęcia zapozowała z aktem notarialnym. 

Don jak zawsze na grubo potrafi dać taki prezent, że nie wiem, co powiedzieć i jak zareagować. Dostałam od niego piękne mieszkanie w jego nowej inwestycji (...). Donatan, dziękuję, bardzo się z tego cieszę i jestem dumna z twoich sukcesów, ale najbardziej cieszy mnie to, że od 10 lat niezmiennie możemy na siebie liczyć - napisała Cleo na Facebooku.

Donatan lubi dawać drogie prezenty. Ma też na koncie sporo skandali

Przypomnijmy, że Donatan ma nie tylko hojny gest, ale też dużo za uszami. Wielokrotnie wywoływał kontrowersje swoimi seksistowskimi i homofobicznymi wypowiedziami na Facebooku. Głośno było też o jego konfliktach w branży muzycznej. W 2015 roku w Opolu wdał się w pyskówkę i bójkę z ówczesnym menadżerem Michała Szpaka. Ponoć impresario miał obrażać Marylę Rodowicz, z którą wówczas Donatan przyjechał na festiwal. Kilka lat później także w Opolu wraz z Edytą Górniak promował utwór "Andromeda". Wówczas na ściance złapał piosenkarkę za pupę, za co został przez nią spoliczkowany w obecności fotoreporterów. Później w wywiadach Górniak opowiadała, że nie czuła się z nim komfortowo w studio. Wielokrotnie miał ją też nagabywać o numer telefonu, którego nie chciała mu przekazać. 

Edyta Górniak, DonatanEdyta Górniak, Donatan Fot. KAPiF

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.