Rzeźniczak twierdził, że Stępień chciała zniszczyć Taraszkiewicz. To zdjęcie rozwiewa wątpliwości, w jakich są dzisiaj stosunkach

Jakub Rzeźniczak stał się ostatnio bardzo rozmowny. Zagościł nawet w podcaście u Żurnalisty, w którym opowiedział o swoich relacjach z kobietami. Okazuje się, że jego eks trzymają się razem. Zareagowały na jego wypowiedzi.
Ewelina Taraszkiewicz, Magdalena Stępień
fot. instagram/ewelatarasz i KAPiF

Jakub Rzeźniczak od dłuższego czasu jest na medialnym świeczniku, a jego relacje z płcią przeciwną potrafią wywołać niemałe kontrowersje. Najpierw ożenił się z Edytą Zając, którą, jak sam przyznał, wielokrotnie zdradzał. Jedną z jego kochanek była Ewelina Taraszkiewicz. Owocem tego romansu jest córka tych dwojga. Następnie mężczyzna związał się z Magdaleną Stępień. Okazuje się, że dwie ostatnie z wymienionych partnerek znają się osobiście, a po tym jak zawodnik Kołobrzegu rozgadał się na ich temat u Żurnalisty, kobiety okazały sobie wsparcie. 

Zobacz wideo Magdalena Stępień o Rzeźniczaku: Jestem zastraszana

Ewelina Taraszkiewicz i Magdalena Stępień okazują sobie wsparcie

Jak się okazuje, byłe partnerki piłkarza połączyły siły. Kobiety brały udział w wyjątkowych warsztatach organizowanych w restauracji Dzień i Noc. Magdalena Stępień była jedną z panelistek, natomiast Taraszkiewicz słuchaczką. Prelekcje skierowane do znanych osobistości dotyczyły problemów, z jakimi mogą borykać się kobiety. 

Na profilu na Instagramie Eweliny Taraszkiewicz pojawiła się relacja ze wspólnego spotkania. Widać na nim jak celebrytki trzymają się za rękę. W trakcie wydarzenia robiono również zdjęcia, na których byłe Rzeźniczaka przytulają się i rozmawiają ze sobą. Można zauważyć, że kobiety wspierają się nawzajem. 

Magdalena Stępień i Ewelina Taraszkiewicz
Magdalena Stępień i Ewelina Taraszkiewiczfot. instagram/ewelatarasz

Jakub Rzeźniczak spowiadał się u Żurnalisty

W trakcie rozmowy z Żurnalistą piłkarz nie oszczędzał w słowach na temat swojej relacji z Eweliną Taraszkiewicz. Nazwał ją "dziewczyną na telefon", tłumacząc, że to właśnie tak ją poznał, a za pierwsze dwa spotkania jej zapłacił. Rzeźniczak wyznał, że "był bajerantem" i to właśnie mogło być powodem tego, że wdał się w romans z kobietą. Jak wyznał - zależało mu tylko na seksie, a nie na związku. 

Nie oszczędził także Magdaleny Stępień, która dopiero rok temu pożegnała ich zmarłego synka. Piłkarz wyznał, że związek z modelką na początku wydawał się idealny. Między innymi podobało mu się, że dla niego gotowała. Jednak po czasie partnerka miała się zmienić i zachowywać jakby "udawała kogoś innego, żeby go zdobyć". Mimo wszystko zdecydował się z nią na dziecko, po czym zostawił ją gdy była w ciąży.

Więcej o: