Orłoś nazywa TVP "szczujnią" i "propagandową tubą rządzących". Co robi stacja? Chwali go w Opolu

A to ci niespodzianka. Maciej Orłoś nie zostawia suchej nitki na TVP i namawiał gwiazdy do bojkotu festiwalu w Opolu, a organizatorzy widowiska o nim nie zapomnieli. Jego nazwisko pojawiło się w gronie gwiazd, o których w niedzielę wspomniano ze sceny amfiteatru.

Od kiedy Maciej Orłoś siedem lat temu odszedł z Telewizji Polskiej, często ją krytykuje. Ostatnio nie gryzł się w język i pisał w sieci, że występowanie w czasach obecnej władzy na festiwalu w Opolu, to firmowanie swoją twarzą "szczujni, propagandy, manipulacji i kłamstwa". Mimo to organizatorzy widowiska o nim nie zapomnieli. Wspomniano o nim podczas niedzielnego koncertu "Ale to już było. Jest. I będzie!", który prowadzili Tomasz Wolny i Agata Konarska.

Zobacz wideo Justyna Steczkowska nie miała kiedyś telewizora. Oglądała Opole u sąsiadki

Organizatorzy festiwalu w Opolu nie zapominają o Orłosiu

Ostatniego dnia 60. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej zobaczyliśmy na ekranie archiwalne momenty z osobami, które przez lata go tworzyły. "Festiwal w Opolu to nie tylko najlepsza muzyka, ale też i prowadzący. Jacek Fedorowicz i Piotr Skrzynecki nadali festiwalowej konferansjerce styl i lekkość, którą z powodzeniem kontynuowali następcy" - powiedział Marek Sierocki. Wśród wymienionych nazwisk gospodarzy pojawiły się takie legendy związane przez lata z TVP jak Irena Dziedzic, Krystyna Loska, Edyta Wojtczak, Maria Szabłowska, Grażyna Torbicka czy Lucjan Kydryński. Nie zapomniano też wspomnieć w materiale o Macieju Orłosiu, a nawet go pokazać w odsłonie "sprzed lat", gdy występował na deskach najsłynniejszego w Polsce amfiteatru.

Maciej Orłoś na festiwalu w OpoluMaciej Orłoś na festiwalu w Opolu Fot. screen 'Ale to już było. Jest. I będzie!' TVP VOD

Orłoś o osobach, które występują na festiwalu w Opolu

Według Macieja Orłosia obecnie koncerty emitowane przez TVP powinno się bojkotować. Prezenter nie rozumie gwiazd, które oddzielają opolski festiwal od tego, co np. można usłyszeć w "Wiadomościach" TVP i skupiają się na rozrywce. "4 czerwca mieliśmy Marsz Wolności, nazwany przez TVPiS "marszem nienawiści", 14 czerwca odbędzie się demonstracja "Ani jednej więcej", której celem jest sprzeciw wobec polskiego prawa aborcyjnego, przez które umierają kobiety. Możemy się tylko domyślić jak TVP będzie to relacjonować i komentować. A pomiędzy tymi wydarzeniami mamy Festiwal w Opolu, organizowany przez TVP, pokazywany w TVP1 oraz relacjonowany w 'Wiadomościach' - napisał na Instagramie.

Z nieznanych mi powodów wiele osób nie łączy tych faktów i nie widzi nic złego w występowaniu na Festiwalu. Takimi osobami są artyści śpiewający w Opolu, ale też prezydent tego miasta Arkadiusz Wiśniewski. Nie przeszkadza mu, że współpracuje z siejącą nienawiść stacją telewizyjną. Nie rozumiem - dodał Orłoś w trakcie trwania widowiska.

Kilka dni przed startem opolskiego festiwalu był jeszcze bardziej dobitny. "Zastanawiam się, czy ktokolwiek z artystów, którzy mają wystąpić na festiwalu w Opolu, ocknie się po ostatnich wydarzeniach i zrezygnuje, nie chcąc firmować swoją twarzą szczujni, propagandy, manipulacji, kłamstwa. Niestety wątpię" - stwierdził.

 

Festiwalowi w Opolu Maciej Orłoś poświęcił ostatnio więcej wpisów. W jednym z nich TVP nazwał "propagandową tubą rządzących". "Tłumaczenie, że należy oddzielić programy informacyjne i publicystyczne od rozrywki zupełnie do mnie nie trafia" - podsumował prezenter i zdradził, że swego czasu próbował namówić Rafała Trzaskowskiego, by przekonał prezydenta Opola do zerwania współpracy z TVP. Zgadzacie się, że festiwal w Opolu powinien być emitowany w innej stacji?

Więcej o:
Copyright © Agora SA