"Królowe życia". Anna Renusz przed operacjami plastycznymi. "Piękna byłaś"

Anna Renusz, bohaterka "Królowych życia", lata temu wyglądała zupełnie inaczej. Na zdjęciach z 2013 roku jest nie do poznania!

Anna Renusz popularność zyskała dzięki udziałowi w "Królowych życia". Stylistka fryzur na ekranie zadebiutowała w 2020 roku. W serii mogliśmy oglądać, jak bizneswoman radzi sobie z prowadzeniem salonu fryzjerskiego. W programie pojawiał się także jej mąż, Mateusz Leśniak zwany "Tarzanem". Renusz nigdy nie kryła się ze swoją miłością do medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej. Fryzjerka sporo zmieniła w swoim wyglądzie. Odgrzebaliśmy jej stare zdjęcia, na których trudno ją rozpoznać...

Zobacz wideo Sylwia Peretti o odejściu z "Królowych życia": Zrezygnowałam przez to, jak Łukasz i ja byliśmy postrzegani

Anna Renusz przeszła ogromną metamorfozę. Zdjęcia sprzed lat obnażają prawdę. "Po co były te poprawki?"

Anna Renusz od lat jest stałą klientką klinik specjalizujących się w chirurgii plastycznej. 35-latka ma za sobą korektę nosa, brazylijski lifting pośladków, czy powiększanie biustu. Nie gardzi również wypełniaczami, które czynią jej kości policzkowe wydatniejszymi, zaś usta, pełniejszymi. Dziesięć lat temu Renusz wyglądała zdecydowanie inaczej. Chociaż już wtedy uwielbiała odważne stylizacje i mocny makijaż, to jej twarz wyglądała nieco naturalniej. Zdjęcia sprzed lat są chętnie komentowane przez fanów królowej życia. Są oni niemal jednogłośni - Renusz niepotrzebnie wydawała setki tysięcy na poprawianie urody.

 
Piękna byłaś, super wyglądałaś, po co były te poprawki? - czytamy na Instagramie.

"Królowe życia". Anna Renusz żałuje zrobienia tatuaży

Anna Renusz nie ukrywa, że w poprawianie urody inwestuje ogromne pieniądze. W jednym z wywiadów bohaterka "Królowych życia" przyznała nawet, że każdy zarobiony grosz wydaje w klinice medycyny estetycznej. "Wszystkie pieniądze, które zarabiam, pompuję w operacje" - wyznała w rozmowie z Plejadą. Kolejną miłością fryzjerki były tatuaże. Kobieta pokryła rysunkami sporą część swojego ciała, z czasem przyszła refleksja. Teraz Renusz żałuje niektórych decyzji. W rozmowie z Plotkiem przyznała, że tatuaże obecnie bardzo jej przeszkadzają: "Teraz nie robiłabym już żadnych tatuaży. Przeszkadzają mi. Chcę sobie nałożyć naszyjnik, a widzę tatuaż na szyi i mówię sobie 'za dużo'. Już bym nie robiła tatuaży".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.