Ewa Kasprzyk doczekała się córki ze związku z Jerzym Bernatowiczem. Pociecha Kasprzyk także jest artystycznie uzdolniona. Małgorzata Bernatowicz jednak zamiast aktorstwa karierę związała z muzyką. Mamę i córkę dzieli 30 lat różnicy. O łączącej je relacji porozmawiały z reporterką Plotka. Ceniona aktorka przyznała, że muzyczny świat wydaje się o wiele bardziej skomplikowany niż aktorskie środowisko. Z tego też powodu z początku nie była zachwycona pracą Małgorzaty.
Małgorzata Bernatowicz ma na swoim koncie sporo sukcesów, między innymi występy w takich programach jak "Must be the Music", "The Voice of Poland" czy możliwość zaśpiewania na eurowizyjnej scenie. Reporterka Plotka zapytała wokalistkę, czy odczuwa wsparcie mamy. Małgorzata przyznała, że teraz tak. Inaczej sytuacja wyglądała w przeszłości, gdy dopiero raczkowała w show-biznesie.
Mama kiedyś bardzo nie chciała, żebym ja była w tym artystycznym świecie. Bardzo mnie przed tym gdzieś tam próbowała, myślę, chronić i może gdzieś tam dużo tego wsparcia nie było. Były pomysły na mnie, żebym miała normalną pracę. To wielu artystów słyszy zawsze od rodziców: znajdź normalną pracę. Od niedawna widzę, że nie ma wyjścia - powiedział wokalistka.
Ewa Kasprzyk nie ukrywała, że marzyła, by jej córka znalazła "normalną" pracę. Nie chciała, by ta została osobą publiczną. Wszystko z obawy o to, że świat muzyczny, jej zdaniem, jest znacznie trudniejszy niż ten aktorski. Podkreśliła, że nie wątpi w wokalny talent Małgorzaty i to, że osiągnie sukces.
Porzuciłam to marzenie o tym, że moje dziecko będzie miało normalną pracę. Ja nie miałam normalnego życia, ona nie miała ze mną normalnego życia. Mamy coś, co się wymyka pewnym normom i może dobrze. Świat muzyczny, jak słyszę, jest jeszcze trudniejszy niż aktorski. To przebijanie, żeby poszły za tym jeszcze sława i pieniądze, to nie jest takie proste - dodała aktorka.
Co Małgorzata zdradziła nam na temat nadchodzących projektów? Więcej dowiecie się z wideo na górze strony. "Coś się szykuje" - pokreśliła wokalistka.
Ewa Kasprzyk w wywiadach podkreślała, że rozpieszczała córkę, ale wynikało to z tego, że chciała jej w jakiś sposób zrekompensować fakt, że dużo pracowała. Przez natłok obowiązków nie poświęcała jej tyle czasu, ile chciała. "Gosia była przeze mnie totalnie rozpieszczana. Kiedy wyjechałam na trzymiesięczne tournée z pantomimą po Anglii i Szkocji, to każdego dnia z pieniędzy, które zarabiałam, kupowałam coś dla Małgosi. To była masakra! Dużo pracowałam i myślę, że to czas, którego już się nie odda dziecku" - opowiadała.
Doda zaśpiewała "Rotę". Internauci wydali werdykt
Kto płaci za kreacje Marty Nawrockiej? Janachowska ujawniła kulisy współpracy
Polski lekarz oskarżony o zabójstwo. W tle szokujący konflikt i możliwa kara śmierci
"Nie mieści mi się w głowie". Marcin Wrona reaguje na decyzję Donalda Trumpa
Poseł PiS oburzony netfliksową "Lalką". "Kiedy chcę zjeść kiełbasę, to oczekuję kiełbasy..."
Posłanka PiS wspomniała o "diecie parlamentarnej". "Szkło kontaktowe" nie mogło tego przemilczeć
Lipińska szczerze o związku z Baryłą. Zdradziła, dlaczego potrzebują terapii. "To jest generalnie trudne"
Żona Filipa Chajzera postawiła na skromną suknię ślubną. "Bardzo minimalistyczny, elegancki styl"
Poszedł do ZUS-u zapytać o swoją emeryturę. Krzysztof Piasecki usłyszał zaskakującą radę