Katarzyna Dowbor jest na emeryturze. 30 lat płaciła składki i była na etacie. Tyle dostaje

Katarzyna Dowbor po 30 latach przeszła na emeryturę. Pochwaliła się, jaką wysokość ma jej świadczenie. Nie jest źle.

Wysokość emerytur to temat, który powraca w Polsce jak bumerang. Na niskie świadczenia skarży się większość seniorów - od uczestników "Sanatorium miłości"po Marylę Rodowicz. Emeryci za lata pracy dostają nierzadko tyle, że ledwo im wystarcza na zakup kostki masła. I to w promocji. Niskie kwoty wynikają zazwyczaj z rodzaju umów, które były podpisywane za czasów ich aktywności zawodowej. Co jednak z osobami, które przez dekady były zatrudnione na umowę o prace i sumiennie odkładały składki do ZUS-u? Warto zapytać się Katarzyny Dowbor.

Zobacz wideo Katarzyna Dowbor dogaduje się z Edwardem Miszczakiem? "Nie bywam w siedzibie"

Katarzyna Dowbor jest emeryturze. Jaką dostaje kwotę?

Katarzyna Dowbor po trzech dekadach pracy na etacie zdecydowała się przejść na emeryturę. Na jaką kwotę świadczeń może liczyć? Według doniesień ma otrzymywać na rękę około czterech tysięcy złotych. Prezenterka przyznała, że dla niej to zadowalająca kwota. "Po prostu pracowałam na etacie przez 30 lat w państwowej firmie, więc odkładałam składki i mam emeryturę. Może ona nie jest jakaś bardzo wysoka, ale nie jest też bardzo niska. Nie narzekamy" - czytamy w "Super Expresie".

Wiele gwiazd narzeka na niskie emerytury

Cztery tysiące złotych to kwota, na którą trudno narzekać. Nie wszystkie gwiazdy mogą liczyć na tak wysokie świadczenia. Kwota emerytury Marka Piekarczyka wynosi dokładnie siedem złotych i siedemdziesiąt siedem groszy. Katarzyna Skrzynecka przyznała ostatnio, że jej miesięczna emerytura ma wynieść mniej niż 35 złotych. Serialowa seniorka rodu Mostowiaków z "M jak miłość", Teresa Lipowska, otrzymuje 2200 zł, ale jest cały czas aktywna zawodowo i przyznaje, że wyżycie z samej emerytury byłoby bardzo ciężkie.1300 zł. 1600 zł, otrzymuje natomiast Maryla Rodowicz.

Zenek Martyniuk liczy na pokaźną sumkę

W ostatnim czasie wielu artystów zaczęło skarżyć się na niskie emerytury. Do malkontentów nie zalicza się jednak Zenek Martyniuk, który w trakcie jesieni życia będzie mógł żyć iście po królewsku. Jak powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską, miesięcznie odkłada ponad cztery tysiące złotych. Piosenkarz ma smykałkę do finansów, w czym z pewnością pomaga mu jego wykształcenie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.