Irena Santor na archiwalnych zdjęciach. Nie uwierzycie, jak wyglądała w młodości

Irena Santor to jedna z największych polskich artystek. Gatunek, który upodobała sobie lata temu, to pop tradycyjny. Artystka rozpoczęła swoją sceniczną karierę w 1951 roku i od tamtego czasu bardzo się zmieniła. Przyglądamy się starym fotografiom laureatki wielu międzynarodowych festiwali.

Irena Santor to niekwestionowana diwa polskiej sceny muzycznej. Artystka podzieliła się ze światem swoim talentem już w 1951 roku i od tamtego czasu bardzo się zmieniła. Na początku kariery wyglądała zupełnie inaczej niż teraz. Zawsze jednak była niezwykle elegancka i stawiała na klasykę. Zdjęcia sprzed lat ukazują dawny styl piosenkarki.

Zobacz wideo Jak wystylizować marynarkę oversize?

Tak Irena Santor wyglądała lata temu. Od początku kariery stawiała na elegancję i ponadczasowe rozwiązania

Już w 1951 roku Irena Santor została solistką Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca "Mazowsze" Osiem lat później rozpoczęła karierę solową. Artystka ma na swoim koncie wiele przebojów. Najpopularniejsze z nich to: "Maleńki znak", "Embarras", "Tych lat nie odda nikt" oraz "Już nie ma dzikich plaż". Piosenkarka wielokrotnie występowała w duetach i chętnie nawiązywała współprace z innymi wokalistami. Śpiewała między innymi z: Mieczysławem Foggiem, Edytą Górniak, Krzysztofem Cugowskim, Magdą Umer, Andrzejem Sikorowskim oraz Zbigniewem Wodeckim.

Irena Santor na zdjęciach z młodych lat wygląda zupełnie inaczej. Największej transformacji uległa fryzura piosenkarki

Patrząc na fotografie Ireny Santor z młodości można stwierdzić jedno - artystka z reguły stroniła od ekstrawaganckich stylizacji i wybierała bezpieczne, lecz bardzo kobiece rozwiązania. Chętnie zakładała eleganckie sukienki oraz minimalistyczne zestawy. Upodobała sobie zwiewne tkaniny, które doskonale podkreślały jej sylwetkę. Największe zmiany w wizerunku artystki zachodziły na głowie - gwiazda chętnie eksperymentowała z fryzurami, lecz zawsze opierała się na klasyce. Na pierwszy rzut oka widać, że nie chciała przesadnie się wyróżniać. Biorąc pod uwagę ogromny talent trzeba przyznać, że dodatkowe ozdobniki nie są koniecznością u prawdziwie utalentowanego artysty. ZDJĘCIA ZNAJDZIECIE W NASZEJ GALERII, W GÓRNEJ CZĘŚCI ARTYKUŁU.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.