Andrzej Duda popełnił gafę podczas wizyty Zełenskich. Kamińska-Radomska: Gest nie na miejscu

Polski prezydent niezwykle wylewnie przywitał się z Wołodymyrem i Ołeną Zełenskimi. Zdaniem ekspertki od savoir-vivre'u zgodnie z protokołem dyplomatycznym Andrzej Duda popełnił przy tym gafę.

Przywódca Ukrainy i jego żona do Polski przyjechali 5 kwietnia. To pierwsza oficjalna wizyta Wołodymyra Zełenskiego w naszym kraju od czasu wybuchu rosyjskiej agresji na Ukrainę. W jej ramach zaplanowano między innymi spotkania z Andrzejem Dudą, Mateuszem Morawieckm oraz Elżbietą Witek, a także przemówienie ukraińskiego prezydenta na Placu Zamkowym. Za zasługi na rzecz swojej ojczyzny Zełenski został także odznaczony przez polskiego prezydenta najstarszym i najcenniejszym polskim odznaczeniem - Orderem Orła Białego. Irena Kamińska-Radomska w rozmowie z Plejadą zauważyła jednak, że już podczas powitania ukraińskiej pary prezydenckiej Andrzej Duda dopuścił się pewnego nietaktu.

Zobacz wideo Kim jest pierwsza dama Ukrainy?

Andrzej Duda nie powinien całować w rękę Ołeny Zełenskiej

Po przyjeździe Zełenskich do Polski Andrzej Duda podał rękę ukraińskiemu prezydentowi, a następne serdecznie go uścisnął. Zupełnie inaczej przywitał się natomiast z jego żoną, którą wziął za rękę i pocałował jej dłoń. Wołodymyr Zełenski nie powtórzył tego samego gestu wobec Agaty Dudy, której rękę po prostu uścisnął. Irena Kamińska-Radomska nie ma wątpliwości, że to zachowanie ukraińskiego przywódcy w tej sytuacji było zdecydowanie bardziej właściwe, a pocałunek w dłoń nie jest zgodny z protokołem dyplomatycznym.

Ten gest jest nie na miejscu w sytuacji służbowej. Niezależnie od tego, czy to jest spotkanie na tak wysokim szczeblu, czy mniej oficjalna wizyta, to etykieta biznesu, która wywodzi się z protokołu dyplomatycznego, a tutaj protokół ma zastosowanie, mówi, że taki gest jest niewłaściwy - tłumaczy ekspertka w rozmowie z Plejadą.

Kamińska-Radomska zauważa także, że jeżeli ktoś całuje już w ręce, to kobiecie nie wypada wyrywać dłoni. Dodała też, że poprawny pocałunek w dłoni wymaga głębokiego ukłonu ze strony mężczyzny. A w sytuacji oficjalnej, gdy spotykają się przywódcy państw, każdy tego rodzaju gest ma znaczenie. "Jeżeli to jest spotkanie międzynarodowe, to w tym momencie jest to ukłon w stronę innego państwa. Czy my Polacy powinniśmy się kłaniać? Niekoniecznie" - zauważa.

Wołodymyr Zełenski wygłosił przemówienie na Placu Zamkowym

Podczas wieczornego wystąpienia ukraiński prezydent, który przemawiał na warszawskim Placu Zamkowym, podziękował Polakom za wsparcie dla Ukrainy. "To zaszczyt dla mnie, że tu jestem. Kieruję do was słowa wdzięczności za to, że nie ma już takich momentów, w których bylibyśmy osobno. Kiedy nie bylibyśmy zjednoczeni" - mówił. Zełenski zaznaczył, że polsko-ukraińskie braterstwo jest dziś niezwykle silne, cytując przy tym fragment polskiego hymnu. "Co nam obca przemoc wzięła, szablą odbierzemy" - powiedział podczas środowego wystąpienia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.