Natalia Niemen szukała pracy jako sprzątaczka. Tłumaczy, co się stało: Mam cienko z pracą od paru miesięcy

Natalia Niemen w rozmowie na kanapie "Dzień dobry TVN" wyznała, dlaczego szukała pracy jako sprzątaczka. Okazuje się, że już od kilku miesięcy miała problemy z zatrudnieniem. Udostępnienie postu z Facebooka jej pomógło.

Z początkiem marca na Facebooku Natalii Niemen ukazał się zaskakujący wpis, który początkowo był skierowany jedynie do znajomych. Ktoś jednak go udostępnił, a informacja o tym, że córka Czesława Niemena chciałaby dorobić sobie jako sprzątaczka, natychmiast obiegła media. Internauci nie kryli zaskoczenia faktem, że kobieta zmaga się z problemami finansowymi. Miesiąc od tego zdarzenia zdradziła, co się stało.

Zobacz wideo Najgłośniejsze konflikty polskich gwiazd. Żył nimi cały show-biznes

Natalia Niemen o głośnym ogłoszeniu ws. pracy: Ten post był naprawdę na serio

Natalia Niemen w facebookowym poście pisała, że ma 40-letnie doświadczenie jako sprzątaczka. Poważnie rozglądała się za osobą, która będzie chętna skorzystać z jej usług. Oferowała między innymi odkurzanie, zmywanie czy też mycie szyb. Okazuje się, że to rozmowa z koleżankami podkusiła ją do wystawienia ogłoszenia. O wszystkim opowiedziała w rozmowie z Ewą Drzyzgą i Agnieszką Woźniak-Starak.

Coś takiego, szok! Przecież artyści mają tyle pieniędzy i mają z czego żyć! Nie jest tak... Ten post był naprawdę na serio. To była śmieszna sytuacja, ponieważ ja rzeczywiście jestem kuchta, praczka, sprzątaczka, pomywaczka. Po prostu sprzątam, zajmuję się domem, od lat to robiłam. Rozmawiając z wieloma kobietami, zauważyłam, że jest w nas coś takiego: "Gdyby nam płacili za to sprzątanie..." - wyznała w rozmowie na kanapie "Dzień dobry TVN".

Natalia Niemen zmaga się z problemami finansowymi 

Natalia Niemen jeszcze miesiąc temu miała 500 złotych na koncie. Nie ukrywa, że z ciężką sytuacją finansową zmaga się już od kilku miesięcy. Przez brak pracy w show-biznesie zaczęła rozważać przebranżowienie. Niestety, znajomi, u których szukała wsparcia, nie pomogli. 

A rzeczywiście trochę mam cienko z pracą od paru miesięcy. Autentycznie zastanawiałam się nawet nad przebranżowieniem, zupełnym porzuceniem drogi artystycznej. I myślę sobie: "Fajnych mam tych znajomych, wrzucę zapytanie!". [...] Pomyślałam sobie, że dorywczo komuś tam pomogę i będzie jakiś tam grosz - dodała.

Ostatecznie cała sytuacja wyszła Natalii Niemen na dobre. Zaczęła udzielać prywatnych lekcji śpiewu i gra recitale. Proponowano jej również sprzedaż obrazów. Trzymamy kciuki, żeby więcej nie musiała się zamartwiać finansami. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.