Przed ślubem z księciem Williamem poproszono Kate o zrobienie testów. "Gdyby wyszły negatywne, nie byłoby ślubu"

Ślub Księcia Williama i Kate Middleton był jednym z najważniejszych wydarzeń ubiegłego dziesięciolecia. Zanim jednak do niego doszło, przyszła księżna musiała przejść testy na... płodność.

Nie ma co owijać w bawełnę - przetrwanie brytyjskiej rodziny królewskiej zależy od dwóch rzeczy: od decyzji parlamentu i od zapewnienia zastępowalności kolejnych pokoleń. Kate Middleton i książę William pobrali się z miłości, ale musieli wcześniej postarać się o zgodę królowej. Ta zaś wcale nie musiała jej wyrazić.

Zobacz wideo Jak mieszkają księżna Kate i książę William?

Księżna Kate przed ślubem musiała przejść testy płodności

Procedura sprawdzenia płodności przyszłej królowej małżonki bądź króla małżonka ma być ponoć standardem w rodzinie królewskiej. Tak twierdzi autor jednej z książek o monarchii, Tom Quinn. W "Gilded Youth: An Intimate History of Growing Up in the Royal Family" wspomina, że opowiadała mu o tym księżna Diana:

Była przekonana, że rutynowe badanie ma na celu sprawdzenie stanu jej zdrowia. Dopiero później zorientowała się, że tak naprawdę sprawdzano jej płodność - pisze Quinn w książce.

Żeby wyjść za księcia Williama, Kate również musiała przejść test. Gdyby okazało się, że nie może mieć dzieci, Quinn twierdzi, że do ślubu nigdy by nie doszło. "Testy zawsze przeprowadza się, żeby się upewnić, że przyszła królowa może mieć potomka. Gdyby Kate nie była płodna, ślubu by nie było" - pisze Quinn. Dodaje także, że w przeciwieństwie do Diany - nieświadomej i dość niewinnej w tej całej sytuacji - Kate wyraziła zgodę na testy i wiedziała, po co one są.

Kate i William - znajomość

Kate i William spotykali się przed zaręczynami wiele lat. Poznali się w 2001 roku na studiach i w kolejnych latach tworzyli dość zgraną parę. Jednak im dłużej trwało "chodzenie" ze sobą, tym bardziej Kate była sfrustrowana. W końcu w 2007 roku zerwała z Williamem - na krótko, bo zaledwie kilka miesięcy później znów się z nim zeszła, tym razem już na stałe.

Podobno przełomowy dla pary miał być wyjazd na Seszele, gdzie wspólnie podjęli decyzję o zaręczynach i ślubie - jednak ostateczny głos i tak należał w tej kwestii do królowej Elżbiety II. Ta na szczęście była bardzo dobrze usposobiona do Kate - przyszła księżna zrobiła na niej wrażenie stabilnej i godnej zaufania również dzięki temu, jak zachowywała się po zerwaniu z jej wnukiem. Pierwsze dziecko pary przyszło na świat dwa lata po ślubie. Książę George w tym roku skończy dziesięć lat.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.