Bracia Collins kiedyś pomogli Tomaszowi Komendzie. Odnieśli się do jego starcia z byłą partnerką. Wspomnieli o ich synu

O Tomaszu Komendzie ostatnio zrobiło się głośno za sprawą afery z byłą narzeczoną. Mężczyzna walczy z Annę Walter o obniżenie alimentów. Głos w tej sprawie zabrali bracia Collins. Kiedyś wyciągnęli do niego pomocną dłoń.

Tomasz Komenda spędził 18 lat w więzieniu za przestępstwo, którego nie popełnił. Jego historię poznała cała Polska. Powstał nawet film na podstawie jego życia. Mężczyzna opuścił zakład karny w połowie marca 2018 roku, a dwa miesięcy później został uniewinniony. Komenda dostał 12 mln złotych zadośćuczynienia oraz 811 533,12 złotych odszkodowania. Nie tylko finansowo zaczęło się u niego układać. Mężczyzna poznał Annę Walter. Para zaręczyła się na premierze dokumentu. Doczekali się syna. Jednak do zaślubin nie doszło. Zakochani rozstali się w lutym 2022 roku. Byli partnerzy obecnie walczą publicznie o opiekę nad synem i wysokość alimentów. Do sprawy odnieśli się bracia Collins. Grzegorz i Rafał wyciągnęli pomocną dłoń do Komendy, kiedy ten wyszedł z więzienia.

Zobacz wideo Jak Cleo utrzymuje sylwetkę w dobrej kondycji? "Dużo koncertuję, to jest permanentne cardio!"

Bracia Collins zabrali głos w sprawie afery Komendy i jego partnerki

Tomasz Komenda wniósł sprawę do sądu o obniżenie alimentów na syna. Ma płacić miesięcznie 4,5 tysiąca złotych. Sam twierdzi, że jest to stanowczo za dużo. Walter z kolei zarzuca byłemu partnerowi, że nie ma w nim żadnego wsparcia w opiece nad dzieckiem, a także że była ofiarą przemocy w domu. O komentarz zostali poproszeni bracia Collins. Kiedy Tomasz Komenda opuścił mury więzienia bez pracy, wykształcenia i z traumą, pomocną dłoń wyciągnęła do niego Fundacja Braci Collins. "Fakt" skontaktował się z Grzegorzem i Rafałem Collins.

Tak jak zapowiadaliśmy kiedyś, nie chcemy wypowiadać się publicznie na temat spraw Tomasza Komendy, dotyczących jego życia osobistego i możemy tylko liczyć, że wszystko się ułoży. Trzymamy mocno kciuki zarówno za Tomka jak i Anię, mamy także nadzieję, że dla dobra ich syna Filipa dogadają się. Nie chcemy się angażować publicznie i proszę nas zrozumieć, ponieważ pojawiały się wielokrotnie komentarze, że nasza współpraca z Tomkiem była zabiegiem wyłącznie wizerunkowym. To oczywiście nieprawda i dlatego chcemy uniknąć publikacji.

Tomasz Komenda spędził 18 lat w więzieniu, za zabójstwo którego nie popełnił

Tę historię znała cała Polska. 15-letnia Małgosia bawiła się podczas sylwestra na przełomie 1996 i 1997 r. Została brutalnie zgwałcona podczas imprezy w podwrocławskich Miłoszycach. Ranna dziewczyna została porzucona na mrozie, gdzie do rana zamarzła. Winnych w tej sprawie szukano przez lata. W 2000 r. aresztowano Tomasza Komendę. Mężczyzna został prawomocnie skazany za brutalny gwałt i morderstwo na 25 lat więzienia. Po 18 latach został zwolniony. W maju 2018 r. Sąd Najwyższy potwierdził, że Tomasz Komenda jest niewinny.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.