Osobliwy trop w sprawie Iwony Wieczorek. Kim jest mężczyzna z akt? "Najbardziej zagadkowa postać historii"

W sprawie Iwony Wieczorek nadal jest więcej pytań niż odpowiedzi, a dziennikarze śledczy do dziś próbują poskładać historię zaginionej nastolatki. Mikołaj Podolski zwrócił uwagę na pewną postać z akt sprawy, której tożsamość wciąż nie jest znana.

O zaginięciu Iwony Wieczorek, do którego doszło w 2010 roku, od kilku miesięcy znów jest głośno. W grudniu ubiegłego roku policja zaczęła rozkopywać tereny należące do Zatoki Sztuki, a działania służb miały być powiązane ze sprawą nastolatki. Choć przełom nie nastąpił, media ponownie zaczęły przyglądać się pewnym tropom, które mogą okazać się kluczem do rozwiązania zagadki zaginionej dziewczyny.

Zobacz wideo Mama Iwony Wieczorek

Kim jest Ahmed? Nie kojarzą go nawet bliscy Iwony Wieczorek

Dziennikarz Mikołaj Podolski sprawę Iwony Wieczorek opisywał na łamach Onetu. Zwrócił uwagę, że w aktach śledztwa przewija się mężczyzna o imieniu - lub też pseudonimie - Ahmed. Podolski informował, że o Ahmeda śledczy pytali rzekomo członków sopockiego środowiska klubowego. Personalia mężczyzny nie zostały podane jednak do publicznej wiadomości, dlatego dziennikarz Onetu określił go mianem "jednej z najbardziej zagadkowych postaci tej historii". Ojczym Iwony Wieczorek również nie wiedział, kogo mogą mieć na myśli śledczy.

Nie licząc męża przyjaciółki matki Iwony o imieniu Ali, w ogóle nie kojarzę innych mężczyzn o arabskim imieniu w naszym otoczeniu - mówił Piotr Kinda w rozmowie z "Reporterem".

Jak możemy dowiedzieć się z artykułu w serwisie Planeta, podejrzenia dotyczące tego, kim jest Ahmed, mają internauci na forach internetowych. Zdaniem niektórych osób to pseudonim Krzysztofa K., którego sprawdzali śledczy. Inni twierdzą, że Ahmed był znajomym "chłopaków z Dream Clubu", gdzie bawiła się Iwona Wieczorek. Miał rzekomo także być zaangażowany w organizowanie nielegalnych wyścigów samochodowych w Gdańsku.

Przypomnijmy, że Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. 19-letnia wówczas dziewczyna bawiła się ze znajomymi w sopockim klubie Dream Club. Pokłóciła się jednak z grupą i postanowiła samodzielnie wrócić do domu. Nigdy tam jednak nie dotarła.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.