Jann był faworytem, ale decyzją jury nie pojedzie na Eurowizję. Skomentował wygraną Blanki. Miał ważny apel

Jann był faworytem w tegorocznych preselekcjach do Eurowizji. Zaraz po występie wokalista odniósł się do wygranej Blanki i zwrócił do fanów z ważnym apelem. Zdradził również, jak zamierza dalej pokierować swoją karierą.

26 lutego odbyły się preselekcje do Eurowizji. Koncert był transmitowany na żywo w Telewizji Polskiej. Zwyciężczynią konkursu została Blanka Stajkow z piosenką pt. "Solo". Wokalistka zajęła pierwsze miejsce w głosowaniu jury i drugie u widzów. Tym samym pokonała faworyta Jana Rozmanowskiego, który z utworem pt. "Gladiator" uplasował się na pierwszym miejscu wśród fanów. Nie da się ukryć, że wyniki preselekcji wywołały ogromne emocje wśród widzów. Już w trakcie koncertu można było usłyszeć buczenie i różnorodne reakcje.

Zobacz wideo Hyży dostała się do preselekcji Eurowizji: Mamy świetny utwór! Chciałam w nim przekazać moją historię

Jann o zwycięstwie Blanki w preselekcjach. Miał ważny apel do fanów 

Jann, główny rywal Blanki, zaraz po obwieszczeniu wyników i zakończeniu koncertu postanowił zabrać głos. W mediach społecznościowych spontanicznie zorganizował transmisję na żywo, w trakcie której podziękował fanom za wsparcie i odniósł się do zwycięstwa wokalistki.

Dziękuję za wsparcie. Naprawdę nie wiem, co mam powiedzieć. Jestem mega wdzięczny. Bez was by mnie tu nie było. To wszystko to wasza zasługa. Ja jestem dumny z siebie i mam nadzieję, że wam też się to podobało - zaczął na Instagramie.

Następnie artysta miał do fanów ważny apel. Bardzo wyraźnie zaznaczył, że nie chce otrzymywać słów otuchy poprzez hejtowanie jego konkurentki.

Chcę, żeby to wybrzmiało. Jestem ogromnie wdzięczny za wasze wsparcie, ale nie chcę, żeby wspieranie mnie polegało na gnieceniu kogoś, ciągnięciu kogoś innego w dół. Blanka naprawdę bardzo ciężko pracowała na to i bardzo sobie na to zasłużyła, więc wspierajcie ją, proszę, bo będzie bardzo tego potrzebowała, jak pojedzie do Liverpoolu. (…) Wyślijcie Blance dużo miłości i dużo wsparcia. (…) To jest mój apel - stwierdził na Instagramie.
 

W dalszej części Jan Rozmanowski powiedział również kilka słów na temat ocen jury.

To jest konkurs. Ktoś wygrywa, a ktoś nie wygrywa. Nie ma co tu oceniać wyników jurorów. To jest ich praca. Oni wykonali swoją pracę. Mieli nas ocenić i ocenili. Uważam, że to jest fair i trzeba to zaakceptować. Świat się nie kończy - powiedział na Instagramie.

Jann zapewnił fanów, że nie postawił jeszcze "kropki nad i". Zamierza dalej rozwijać się w kierunku muzycznym, tworzyć nowe utwory i kompozycje. Zanim jednak zacznie ciężko pracować, musi odpocząć po wyczerpujących przygotowaniach do preselekcji na Eurowizję. Zamierzacie śledzić poczynania Blanki Stajkow, która w maju będzie reprezentować Polskę w Liverpoolu? 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.