Rodzina Polki podającej się za Madeleine McCann wydała mocne oświadczenie. "Jesteśmy zdruzgotani sytuacją"

Bliscy Julii Faustyny, która twierdzi, że jest zaginioną Madeleine McCann, zabrali głos w sprawie. Stanowczo zaprzeczają, jakoby miała jakiekolwiek powiązania z poszukiwaną Brytyjką.

Od 16 lat nie wiadomo, co stało się z Madeleine McCann, która jako trzylatka zniknęła z pokoju hotelowego w Portugalii. Tropy badane przez śledczych nie doprowadziły do rozwiązania zagadki, a wokół sprawy narosło wiele teorii spiskowych. Z racji tego, że dziś zaginiona Brytyjka byłaby już dorosłą kobietą, w mediach zaczęło być głośno o osobach, które utrzymują, że to właśnie one są poszukiwaną Madeleine. Jedną z nich jest Julia Faustyna, która na instagramowym koncie zebrała już ponad milion obserwujących.

Zobacz wideo Słowa matki Iwony Wieczorek

Rodzina Julii Faustyny zapewnia, że Polka nie jest zaginioną Madeleine McCann

Julia Faustyna na Instagramie publikowała zdjęcia porównujące siebie do zaginionej dziewczynki, a także opowiadała historie mające poprzeć jej teorię, że to właśnie ona jest poszukiwaną od 16 lat osobą. Relacja Polki miała być na tyle przekonująca, że rodzice Madeleine McCann rzekomo zgodzili się nawet na przeprowadzenie testów DNA.

Na facebookowym profilu "Zaginieni przed laty" pod koniec lutego pojawiło się jednak oświadczenie rodziny Julii Faustyny. Jej bliscy zapewniają, że nie ma nic wspólnego z zaginioną dziewczynką, a jej zachowanie wynika z zaburzeń, które podlegały leczeniu. Jak twierdzą członkowie rodziny Julii, zdarzało jej się kłamać i manipulować, a nawet grozić bliskim.

Dla nas jako rodziny oczywiste jest, że Julia jest naszą córką, wnuczką, siostrą, siostrzenicą, kuzynką i pasierbicą. Mamy wspomnienia, mamy zdjęcia (...). Zawsze staraliśmy się rozumieć wszelkie sytuacje, które działy się z Julią. Liczne terapie, leki, psychologowie i psychiatrzy - to wszystko Julka miała zapewnione. Nie była pozostawiona sama sobie. Groźby pod naszym adresem ze strony Julii, jej kłamstwa i manipulacje, działalność w internecie. To wszystko widzieliśmy i próbowaliśmy temu zapobiegać, tłumaczyć, prosiliśmy, by przestała - czytamy w oświadczeniu.

Rodzina Julii Faustyny informuje również, że dziewczyna od kilku lat jest pełnoletnia i wyprowadziła się z domu. W oświadczeniu jej bliscy informują także, że starali się pomóc jej stanąć na nogi, jednak dziewczyna odmawia leczenia i przestała przyjmować leki. Dodali także, że Julii zawsze zależało na popularności, którą zdobyła, podając się za Madeleine McCann i martwią się, jak udźwignie tę sytuację.

Julka kiedyś chciała być piosenkarką, modelką. Zawsze chciała być popularna. To, co teraz się dzieje, dało jej milion obserwujących. Boimy się, jak Julia udźwignie to, co nieuniknione. Internet nie zapomina, a oczywiste jest, że Julia nie jest Maddie - przekazują.

Członkowie rodziny zaznaczyli również, że nie będą w tej sprawie rozmawiać z mediami. Dodali także, że w sprawie Julii toczy się postępowanie.

Jesteśmy zdruzgotani obecną sytuacją. Równocześnie chcemy oświadczyć, że nie będziemy udzielać wywiadów, publikować żadnych zdjęć, komentować artykułów. Wszelkie zapytania czy też uwagi prosimy kierować do Rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, który prowadzi postępowanie w sprawie Julii i której przekazaliśmy wszystkie niezbędne dokumenty dowodowe w tej sprawie - podkreślili w oświadczeniu.

Naszej redakcji udało się zdobyć w tej sprawie komentarz detektywki, która również podważała prawdziwość słów Julii Faustyny. W rozmowie z Plotkiem podkreśliła, że w jej relacji jest wiele nieścisłości.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.