Olga Frycz wychowuje dwie córki. Starsza, Helena, jest córką Grzegorza Sobieszka, z którym aktorka rozstała się w 2019 roku. Potem związała się z Łukaszem Nowakiem i trzy lata później doczekała się z nim Zofii. Aktorka uwielbia spędzać czas z pociechami. Chętnie zabiera je do kina czy na lekcje jazdy konnej. Bywają jednak dni, kiedy dziewczynki dają jej popalić. Wystarczy spojrzeć na najnowsze zdjęcie.
W niedzielne popołudnie Olga Frycz podzieliła się niecodziennym kadrem. Na Instagramie ukazało się zdjęcie pięknego salonu, w którym stanął duży biały narożnik, mały stolik kawowy i kolorowy dywan. W tle dostrzegamy komplet drewnianych mebli kuchennych, stół oddzielający obie przestrzenie i obraz. Uwagę zwraca nietypowy żyrandol, ale nie da się przejść obojętnie jeszcze obok jednego szczegółu. Na pierwszy plan wysuwa się istny chaos, który zapewniły dziecięce zabawki. Aktorka po ciężkim tygodniu nie miała już jednak siły, żeby go uporządkować. Padła na samym środku pokoju.
Po całym tygodniu, w niedzielę o 14, już nie mam siły na bycie mamą - pisała bezsilna Olga Frycz.
Obserwatorki Olgi Frycz doskonale ją rozumieją. W komentarzach starały się ją pocieszyć i okazać wsparcie.
Przybijam piątkę. U mnie na pokładzie pięciolatek, niedługo dwulatek i trzymiesięczna córka.
Olga, ale mieszkanie nadal jest piękne. Nie przejmuj się.
A wyglądasz, jakbyś się relaksowała po jodze. Głowa do góry, jeszcze kilkanaście lat i odpoczniesz - czytamy.
Trzymamy kciuki, żeby Olga Frycz jak najszybciej uporała się z bałaganem.
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Serowska chciała rodzić naturalnie, ale skończyło się cesarką. "Straciłam dużo krwi"
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery