Przyjaźnie wśród celebrytów i gwiazd są w show-biznesie na porządku dziennym. Jednym z przykładów jest relacja, łącząca Maję Bohosiewicz z Olgą Frycz. Z pewnością nie brakuje im tematów do rozmów. Każda z nich wychowuje bowiem dwójkę dzieci - Maja sześcioletniego syna Zacharego i rok młodszą Leonię, z kolei Olga dwie córki, Helenę, która przyszła na świat w 2018 roku i urodzoną w zeszłym roku Zofię. Jako że Leonia i Helena są w podobnym wieku, nic dziwnego, że często bawią się wspólnie. Najnowsze zdjęcie świadczy o tym, że zażyłość między mamami przeniosła się także na ich pociechy.
Korzystając z uroków lata, Bohosiewicz i Frycz postanowiły spędzić dzień z córkami w wyjątkowo przyjemnych okolicznościach. Na profilu Mai pojawiło się zdjęcie z jednej z podwarszawskich stadniny koni. Znalazło się na nim wnętrze budynku, a na pierwszym planie widzimy, jak Leonia ściska serdecznie swoją koleżankę Helenkę. Obie dziewczynki ubrane są w zwiewne kolorowe sukienki. Całość tworzy niezwykle urokliwy obrazek.
Warto wspomnieć, że obie mamy wspominały już wcześniej o wyjątkowej relacji, łączącej ich córki. Pod koniec maja Olga Frycz opublikowała na Instagramie wpis, w którym opowiedziała o pierwszym wspólnym nocowaniu dziewczynek:
No i jeszcze wydarzeniem minionego tygodnia było pierwsze Helenki sleep over u Leonki. Helena i Leonia to najlepsze przyjaciółki. Byłam bardziej przejęta niż moje dziecko. Było super! Helena szczęśliwa.
Myślicie, że gdy podrosną, ich przyjaźń przetrwa?
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Serowska chciała rodzić naturalnie, ale skończyło się cesarką. "Straciłam dużo krwi"
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery