Dawid Narożny odszedł z zespołu Piękni i Młodzi w styczniu 2020 roku niedługo po awanturze, która rozpętała się w sylwestrową noc. Wokalista miał ostro pokłócić się ze swoją byłą żoną. Miało dość do rękoczynów, a w bójce podobno brali udział także nowi partnerzy byłych małżonków. W zespole została Magdalena Narożna, Dawid z kolei zaczął rozwijać karierę solową. W ostatnim czasie doszło jednak do niespodziewanego zwrotu.
Były wokalista discopolowego bandu zdecydował się działać pod dawnym szyldem. Do nazwy Piękni i Młodzi dodał swoje nazwisko i przedstawił skład nowego zespołu. Z instagramowego wpisu dowiadujemy się, że obecna żona Narożnego będzie próbowała swoich sił jako DJ-ka, a w grupie pojawi się także druga kobieta - Ela Kliś.
Ela Kliś już od kilku lat jest związana ze światem muzyki tanecznej. Po raz pierwszy medialnie zaistniała w odcinku "Szansy na sukces" z udziałem zespołu Boys. Później kilkukrotnie towarzyszyła Marcinowi Millerowi na scenie. W Pięknych i Młodych prowadzonych przez Dawida Narożnego będzie pełniła funkcję wokalistki i skrzypaczki.
Internauci nie ukrywają, że są odrobinę skonfundowani powstaniem nowego zespołu o znanej wszystkim nazwie. W komentarzach podzielili się swoimi obawami.
Ale, że teraz będą dwa zespoły o tej samej nazwie?
Ja bym wzięła inną nazwę. Wiadomo, z kim tak naprawdę się ta kojarzy. Jak na moje oko są jedni Piękni i Młodzi.
Magda została w zespole. To Dawid został wyrzucony. Wiec zakładając nowy, powinien zmienić nazwę - czytamy w komentarzach.
Narożny zapowiedział już, że niedługo premierę będzie miał najnowszy singiel zespołu.
Ceniony dziennikarz nie żyje. "Dziękujemy ci za wszystko"
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Maryla Rodowicz szuka pracowniczki. Takie stawia wymagania
Meghan i książę Harry wśród tłumów fanów w Wielkiej Brytanii. Ekspertka wskazuje problem
To dlatego Chajzer tak szybko oświadczył się Biance. Miał konkretny powód. Po nowym podcaście w komentarzach wrze
Wszyscy mówią o wpadkach nowej rzeczniczki Białego Domu. "Największym problemem było..."
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
Zobaczył zapis w menu i odechciało mu się obiadu. "I nie chodzi o to, że mnie nie stać"
Znawca Biblii nie wytrzymał po słowach Wojciecha Cejrowskiego. "Zwyczajne bzdury"