Magdalena Narożna popularność zyskała dzięki działalności w zespole "Piękni i młodzi". Wokalistka na początku śpiewała u boku męża, ale po burzliwym rozwodzie pary, pierwotny skład grupy nieco się zmienił. Teraz Narożna rozkwita przy nowym partnerze, a jej kariera nie zwalnia. Niebawem w sieci ukaże się najnowszy singiel "Pięknych i młodych", "Czułe słowa".
Magdalena Narożna zaprosiła fanów do odsłuchania najnowszej piosenki i obejrzenia klipu, który 10 lutego pojawi się w serwisach streamingowych. Z tej okazji opublikowała zdjęcie, które zostało zrobione na planie teledysku. Wokalistka "Pięknych i młodych" zaprezentowała się w nowej fryzurze, a ściśle rzecz ujmując - założyła na głowę różową perukę.
"Czułe słowa" już w piątek wybrzmią na całego. Już teraz zapraszam do oglądania zapowiedzi. Wspaniałego wieczoru - czytamy na Instagramie.
Najnowsza metamorfoza podzieliła fanów Magdaleny Narożnej. Jedni pieją z zachwytu, drudzy narzekają. Na szczęście dla tych ostatnich, przemiana jest jedynie chwilowa.
Ślicznie wygląda pani w tych włosach różowych. Pozdrawiam serdecznie i miłego wieczoru życzę.
Kapitalne te włosy!
Zdecydowanie jestem na nie! Wyglądasz dużo starzej, wolę ten piękny blond, który prezentujesz na co dzień - czytamy w komentarzach na Instagramie.
Jak podoba wam się Magdalena Narożna w różowym bobie? Myślicie, że powinna poeksperymentować z kolorem włosów?
Filip Chajzer dostał zakaz przed ślubem. Tego zabrakło na weselnym stole
Filip Chajzer właśnie się ożenił. Tuż po ślubie powiedział, co naprawdę czuje
Poszedł do ZUS-u zapytać o swoją emeryturę. Krzysztof Piasecki usłyszał zaskakującą radę
Młynarskiej "ręce opadły" po obejrzeniu netfliksowej "Lalki'. "To nie jest adaptacja"
Colin Farrell już tak nie wygląda! Fani piszą o metamorfozie do nowej roli
Posłanka PiS wspomniała o "diecie parlamentarnej". "Szkło kontaktowe" nie mogło tego przemilczeć
Doda zaśpiewała "Rotę". Internauci wydali werdykt
Wszyscy pokochali jej Izabelę Łęcką. Tyszkiewicz ma nietypową radę dla swoich następczyń. "Aż przykro"
"Nie mieści mi się w głowie". Marcin Wrona reaguje na decyzję Donalda Trumpa