Grażyna Torbicka od lat uchodzi za ikonę stylu i elegancji. Prezenterka nie zna pojęcia wpadki modowej, a jej stylizacje są zawsze trafione. Nie inaczej było tym razem - córka Krystyna Loski brylowała na evencie zorganizowanym przez markę L'Oreal Paris.
Grażyna Torbicka postawiła tym razem na czarny garnitur. Marynarka miała raczej typowy, taliowany krój, główne skrzypce grały natomiast spodnie o bardzo szerokiej nogawce. Stylizację Torbicka ograła nierzucającymi się w oczy dodatkami.
Na drugim planie była fryzura i makijaż Torbickiej. Prezenterka od lat wierna jest blondowi i prostym włosom za ramiona. Nie szaleje też z makeupem - stawia na delikatny, rozświetlony look, który odbiera jej lat, a dodaje wdzięku.
Grażyna Torbicka od lat zachwyca wyglądem i doskonałą formą. 63-latka nigdy nie miała problemów z wagą, co jest zasługą dobrych genów, odpowiedniego odżywiania i wysiłku fizycznego. Prezenterka przyznała, że nigdy nie katowała się dietami, wybierała za to jedzenie intuicyjne. Jeżeli chodzi o aktywność fizyczną, to zakochała się w jodze. Zimą także chętnie szusuje na nartach.
Torbicka od lat związana jest z jednym mężczyzną, kardiologiem Adamem. Jego specjalistyczna wiedza zapewne również pomaga dziennikarce w zachowaniu odpowiedniej formy i pełni zdrowia.
Jak podoba wam się Grażyna Torbicka w czarnym garniturze?
Nawrocka w bieli na uroczystej mszy z okazji 3 maja. Ekspertka: To dodatek nieprzypadkowy
Eksperci przeanalizowali występ Dody w Krakowie. "Hymn jest mazurkiem, wykonała go..."
Partnerka Litewki ze wzruszającym wpisem. Opublikowała to kilka dni po pogrzebie
Czterolatek odpadł z "Mam talent!". Jego mama zdradziła, co wydarzyło się po show. "Zbulwersowało mnie to"
Dereszowska złożyła córce życzenia na urodziny. Tak dziś wygląda 18-letnia Lena
Wygląda jak z drogiego butiku, a to Sinsay - z dobrym składem na lato są też w Reserved
"Mocna i prawdziwa". Damięcka z grafikami z okazji Święta Konstytucji 3 Maja
Zillmann zwróciła się do Tuska. Krótko i na temat
Siedmiolatka weszła na scenę "Mam talent!". Jury zbierało szczęki z podłogi. "To kosztowało 300 tys. zł"